23 odpowiedzi

Sprawdź

KONKURS "Naprawy domowe"

Redakcja dodane:

Lubisz naprawiać różne rzeczy samodzielnie? My też! Ale czasami trochę trwa zanim się do tego zabierzemy…

Od roku naprawiasz 2 gniazdka? Obiecałeś podłączyć dzwonek do drzwi? Wisi nad Tobą podłączanie lampy?

Opisz nam swoją historię, weź udział w naszym konkursie i wygraj narzędzia oraz zniżkę do wykorzystania w sklepie www.tim.pl, dzięki którym dokończysz zaplanowane prace.

W końcu, jeśli facet mówi, że coś zrobi, to znaczy, że to zrobi i nie trzeba mu o tym ciągle co pół roku przypominać, prawda? 😊

 

Co zrobić by wygrać?

•    Jeśli jeszcze nie masz konta na  Łączy nas napięcie, załóż je i dołącz do naszej społeczności

•    W komentarzu dodaj odpowiedź na pytanie konkursowe. Zabawne historie, zdjęcia i filmy są mile widziane 😊

 

Nagrody

1 miejsce – wkrętak elektryczny WIHA, kod rabatowy na zakupy w sklepie www.tim.pl o wartości 100 zł, nożyce do cięcia kabli Phoenix Contact, koszulka ŁNN

2 miejsce – nożyce do cięcia kabli Phoenix Contact, koszulka, ołówek i miarka ŁNN

3 miejsce – nożyce do cięcia kabli Phoenix Contact, koszulka ŁNN

 

Terminy

Na Wasze zgłoszenia czekamy do 11 lipca.

Pełny regulamin konkursu jest dostępny tutaj.

 

*Wszystkie Panie również zapraszamy do udziału w konkursie. Opis powyżej jest tylko humorystycznym akcentem 😊

  • Largo0842 2 pkt

    Jakis rok temu zona stwierdzila że przydałobysie zrobic remont pokoju dla dziecka po okolo 7 miesiacach wpadlo pare zloty do koeszeni i stwierdzilem ze wyremontuje pokoik. Poczatek byl szybki demolka wymiana okna instalacji i stanelo. Juz 3 miesiace koncze i skonczyc niemige a zona ciagle z pytaniem DLUGO JESZCZE BEDZIESZ TO REMONTOWAL? Projekt byl fajny ale funduszy i czasu malo. 

  • Lechu0192 2 pkt
    Witam, czytając ciekawe historie ja również w dużym skrócie chciałbym opowiedzieć swoją. Odkładana wymiana instalacji elektrycznej w moim budynku gospodarczym w końcu doczekała się realizacji. Zadzwoniłem do brata i umówiliśmy się że w sobotę "działamy ostro" od samego rana. Prace zaczęliśmy standardowo od kawy i przeszliśmy do sedna sprawy. Montaż kabli w korytach, montaż gniazd jednofazowych, oświetlenie, i tak aż zaczęło to wszystko jakoś wyglądać i instalacje mieliśmy już prawie gotową. Na koniec pozostało jeszcze odciąć stary kabel zasilający i wpiąć nowy i sprawdzić czy wszystko działa poprawnie. Kuba poszedł rozpalać grilla aby świętować sukces ukończenia instalacji a ja wziąłem się za odcinanie przewodów. Po przecięciu przewodu fazowego od razu wiedziałem że "coś poszło nie tak" , w garażu obok zgasło światło i piła do drewna na której pracował mój Tata. Odciąłem główne zasilanie garażu obok! Cóż za pech... :D Po przemyśleniach i po opadnięciu emocji postanowiłem że w tym garażu też wymienimy instalacje bo skoro los tak chciał to czemu nie, może to nie był zwykły przypadek, a te kombinerki które służyły mi wcześniej jaku urządzanie tnące przewody, wykorzystaliśmy do obracania kiełbasek które brat właśnie wkładał na ruszt bo tylko do tego można je było jeszcze wykorzystać. :D
  • EngiGirl 3 pkt

    Miałam faceta, który przez kilka lat powtarzał, że 'niedługo naprawi'. W końcu to ja postanowiłam naprawić swoje życie, właśnie się rozwodzę, chwyciłam tego mojego mieszkaniowego byka za rogi i oto jestem. Kobieta, która z pomocą przyjaciół i rodziny zrobiła rewolucję w domu. Przemalowałam wszystkie ściany, zrobiłam tapicerowany zagłówek, naprawiłam lampę, wymieniłam inną lampę, powiesiłam ramki i wstawiłam w nie zdjęcia, nareszcie mam zegar z wahadłem, wymieniłam zlew w kuchni. Dom przemieniłam w ostoję spokoju z mnóstwem zieleni, uwielbiam półki śmierci z kwiatami w marketach budowlanych, gdzie można znaleźć cuda w niskich cenach, do odratowania, ale za to ile to przynosi satysfakcji. Na balkonie ostatnio posadziłam ziemniaki. Czekam na pomidorki i truskawki z krzaków. Coś, co kiedyś było niewykonalne - teraz stało się realne. Kobiety mają wielką moc. Rodzina i przyjaciele, na których można polegać, to najlepsze, co może się nam przydarzyć w życiu. Ahoj, przygodo!

  • Karolina2021 3 pkt

    Mój mąż zdolny jest zrobił piękną studnię 😊 Tylko brakuje wału i kołowrotka. I jak to mój mąż mówi: Musi nabrać mocy.... 😊😊😊😊 Tak właśnie myślę jakby wygrał takie narzędzia nie miał by  możliwości odmówić skończenia jej... 😃😃😃 To jak? Może pomożecie w dokończeniu jej do końca 😁😁😁

  • MyszaWWL 5 pkt

    Witam, wprowadzając się do nowego domu, założyłem prowizorycznie pierwszy lepszy dzwonek jaki znalazłem w swoich szpargałach. A jak każdy z was słyszał nieraz, prowizorki są najtrwalsze i są robione na "chwilę" i to tak trwa latami. U mnie to już z 7 rok o żona zawsze mówi że może bym coś w końcu z tym zrobił :-) i oczywiście posłuchałem się, wymieniłem na piętrze całą instalację na nową i tez do tej pory wszystko jest w proszku, przewody wystają z puszek, gniazdka nie zamontowane...ale żona zapomniała o dzwonku :D teraz mówi żeby dokończyć górę bo to nie ładnie wygląda :-) niestety dużo pracy po za domem, co przekłada się na brak czasu na pracę we własnym domu. Pozdrawiam :-)

  • Atrybud 3 pkt

    Jestem jednym z tych facetów któremu rzeczywiście trzeba przypominać co pół roku, ale przechytrzyła mnie... moja żona. Jako, że najgorzej robi się u siebie, to ja zostałem wysłany z misją specjalna do domu brata, jedz bo dzwonili... a mój brat tak samo został wysłany do mnie. 2 godzinki i lista rzeczy do poprawki każdej z Pań domu była ogarnięta, ale miny musieliśmy mieć ciekawe, kiedy się zorientowaliśmy co nasze Panie wykombinowaly :) 

  • virus904 3 pkt

    Kilka lat temu wyremontowałem jeden z pokoi. Problemem po zakończeniu okazało się to, że włącznik światła znajdował się po stronie pokoju w którym były stare drzwi, a nowe wstawione zostały dokładnie po przekątnej. Codzienne wędrówki na koniec pokoju celem włączenie czy wyłączenia światła oraz wysłuchiwanie żony, stały się nieco irytujące, jednak wizja ponownego kucia sufitu i ścian skutecznie zniechęcała do przeniesienia go w prawidłowe miejsce. Moja wytrwałość po kilku miesiącach została jednak skutecznie pobita przez spryt małżonki.  Mimo, że o elektryce nie ma bladego pojęcia ( jak z siostrą próbowały naprawić lampki choinkowe to kazała jej np.  trzymać odizolowane przewody, a ona sprawdzała czy świecą żarówki  ), to widać "wujek google" zrobił swoje. Pewnego dnia ze znanego chińskiego serwisu aukcyjnego przyszła paczka z.... radiowym włącznikiem i odbiornikiem do lampy.  W ten oto sposób po kilku miesiącach żona wyszła na swoje, a mi chociaż oszczędziła kolejnych remontów. Tak więc panowie, czasem jednak warto jej posłuchać :)

  • Piotr Bibik

    U mnie też sporo rzeczy zalega - doba jest za krótka, mimo, że śpię po 5 h. Oj tam zalega, po prostu nabiera mocy urzędowej ;) a żona mi o tym co jakiś czas przypomina. Od 1,5 r, zbieram się do pomalowania okolic bramy wjazdowej do garażu.

    Ta plama wygląda paskudnie, lecz mam świadomość, że to nie tylko pomalowanie tej "plamki" lecz całego obrzeża dużej bramy garażowej.

    Samo malowanie też nie jest dużym wyzwaniem, ale zabezpieczenie całości, przygotowanie podłoża itd. Oj, tak teraz myślę, że tych rzeczy do pomalowania jest sporo (kotłownia, obrzeża we wszystkich oknach i pewnie jeszcze inne drobiazgi).

    Chyba zrobię listę rzeczy, które muszę zlecić malarzowi bo urlopu braknie jak sam za to wszystko miałbym się zabrać ;)

  • ERDA 3 pkt

    Historia o tym jak problemy mogą rozwiązać się same i to z korzyścią. Otóż w zeszłym roku praktycznie codziennie słyszałem kiedy naprawię podświetlenie w meblach ponieważ w jednej z witryn podświetlenie odmówiło posłuszeństwa. Jak to zwykle bywa nie miałem na to zupełnie czasu. W końcu po pół roku doszło do tego, że zrealizowaliśmy długo planowany remont pokoju a co za tym idzie, zapadła decyzja o wymienie mebli ( oczywiście to była nasza wspólną decyzja 😂). Ze względu na to, że stare meble nie były zmęczone życiem, udało się je odsprzedać. Po miesiącu ta sama Pani, która odkupiła meble, dzwoni do mnie i mówi, że niie ma napięcia w gniazdku i czy bym mógł przyjechać usunąć awarie. Na miejscu okazało się, że upalił się przewód więc usunąłem usterkę, już chcę się zbierać a Pani do mnie, że ma problem z oświetleniem mebli i czy mógłbym zerknąć co jest nie tak. No jakbym żonę słyszał w domu. Ale mówię sobie, ok zerknę. Okazało się, że był przerwany przewód z zasilacza do ledow. Naprawiłem i oświetlenie znów działa. Także nie dość, że w domu nie musiałem tego robić to jeszcze zarobiłem na tej usterce. Czasem warto odkładać naprawy, mogą się opłacić 😂

  • Mceka 4 pkt

    Ja ostatnio zabrałem się za długo planowany remont sypialni, obiecując swojej Lubej zestaw sypialniany przy łóżku. Jako na codzień elektryk, z busem pełnym narzędzi oraz śrub wszelakich zostawionym dobry kawałek od domu na parkingu zabrałem się za biały montaż. W domu jakiejś średniej jakości śrubak z wymiennymi końcówkami. Moja Luba na ważnym Skypie a mi wywaliło roznicówke, spoko mysle, shit happens, ale wywaliło tez router. Meetnong przerwany, krzyk w domu, dobra, „zostawiłem”. Wziąłem się za następne gniazdo. Zestaw podłączony, zostaje faza, i nagle czuję to przyjemne mrowienie na lewej ręce. Roznicówka w dół, a ja lekko zaskoczony co się znowu stało. Krzyk w domu, jakby się conajmniej paliło. Odpowiedz prosta, mimo wszelkich super sprzętów w busie, ten w domu był cały metalowy bez izolacji i zwarł po metalowych ramkach gniazda 😂

    tak wiec, drodzy jurorzy, żeby uniknąć kolejnej wtopy, bo zaraz pora na salon, pomóżcie żeby krzyku o brak internetu nie było, a żeby jakiś miły śrubokręt został w domu