Przeczytano 254 razy

Z jakimi problemami, związanymi z przepisami regulującymi pracę elektroinstalatora, spotykasz się w praktyce?

Według badania Elektrobarometr są to:
- Zbyt łatwy dostęp do wykonywania zawodu dla osób z niedostatecznymi kwalifikacjami
- Niejasne, trudne do zinterpretowania przepisy
- Nieegzekwowanie istniejących przepisów i regulacji

A jakie jest Wasze zdanie?

23

Odpowiedzi

Odpowiedzi (23)

  • Ludzie nie znają podstawowych pojęć

  • Brak podstawowej  wiedzy o przepisach, przepisy i normy czasami napisane w języku Chińskim, zbyt dużo osób lekceważy przepisy lub normy bo wydają im się bezsensowne.

  • Zbyt mało kontroli, tego co dzieje się na budowach :( Poprę to przykładem z przed kilku lat.

    Byłem na budowie gdzie omawiałem z klientem sterowanie oświetleniem. Rozmowa zeszła na to co powinno się robić i zwróciłem uwagę na postawione rusztowanie firmy która robiła elewację. Gdy zapytałem o uziemienie rusztowania i pomiary tego uziemienia mało mnie śmiechem nie zabili, gdy spytałem u uprawnienia osoby która obsługiwała agregat - podobnie chłopaki mało ze śmiech nie popękali. Cóż już się do tego przyzwyczaiłem. 

    Po kilku dniach otrzymałem telefon od szefa tych budowlańców, z pytaniem czy mógłbym pomóc, bo jeden pracownik spadł z rusztowania i się zabił (spadł na kupę gruzu), teraz prokurator pyta sprawdza i właśnie poprosili o protokoły pomiarów rezystancji uziemienia rusztowania i pytali o uprawnienia osoby która obsługuje agregat. 

    Dodam, że budowa była u zamożnej osoby, która również miała swojego prawnika więc od razu na tej budowie zaroiło się od różnych kontroli, rzeczoznawców itd.

    Podsumowując, gdyby były częste kontrole i kary, to ludzie musieliby przestrzegać obowiązujących przepisów, to spowodowałoby dokształcanie się wielu i wyeliminowałoby "pseudofachowców". 


    Więc elektryk znów mógłby konkurować jakością a nie ceną.  

    Polecam artykuł:

    https://laczynasnapiecie.pl/blog/zawod-elektryk-instalacja-elektryczna-przepisy 

    • @Piotr Bibik: Wszystko super, jeśli nic złego się na budowie nie dzieje. Mnóstwo jest takich ekip które, nie zwracają na to żadnej uwagi bo przecież niema żadnego BHPowca na prywatnych inwestycjach i po co generować dodatkowe koszty. Dopiero jak się coś złego wydarzy to jest płacz i zgrzytanie zębów.

    • @Piotr Bibik: Ponad to wszystko, jestem zdania, że powinno się jakoś eliminować gości wykonujących tzw. "fuszki". Tak naprawdę ludzie tacy budują instalacje po kosztach często bez profesjonalizmu czym psują rynek i generują przyrost instalacji które często powinne być od razu modyfikowane by spełniały wymagane normy.  Dodatkowo każdy fachowiec powinien mieć swego rodzaju jakieś dodatkowe uprawnienia na budowę instalacji, albo chociaż szef załogi. Tak naprawdę uprawnienia elektryczne idzie zdobyć w banalny sposób i wszyscy o tym dobrze wiedzą, może mnie za to dużo ludzi krytykować iż po co się odzywam jak jest dobrze gdy nie wymaga się super wiedzy na tych egzaminach kwalifikacyjnych. Ale mimo to twierdzę iż powinno się weryfikować wiedzę i to konkretnie.  Wgl.

    • @Katol: włąśnie o tym dyskutujemy w tym watku - zapraszam do zapozanania się z dyskusją.

      https://laczynasnapiecie.pl/pytanie/przeglady-instalacji-podstawa-prawna

    • Wyświetl dodatkowe odpowiedzi (1)
  • Ja zauważam równiez brak chęci szkolenia się z nowych rozwiązań wśród niektórych wykonawców ( zaanczam niektórych) bo większość jednak się szkoli. Zauważyłem również dobór rozwiązań na czuja choćby w kwestji wartości zabezpieczeń. Dodatkowo klient na elkektrykę ma zbyt mało kasy a wymaga inteigentnego domu.

    •  

      @EleMan: odnośnie wymagań ludzi i ilości kasy. Zacznę przewrotnie, czy my, jako elektrycy potrafimy rozmawiać z klientem o jego oczekiwaniach? 
      Czy potrafimy, i czy to robimy?
      Z doświadczenia wiem że przy budownictwie jednorodzinnym elektryk rzadko wdaje się w dyskusje. Gdzie ma być gniazdko, gdzie lampa i czy rolety elektrycznie sterowane i robimy.
      A gdzie rozmowa z klientem i wytłumaczenie, że ogranicznik przepięć będzie iskiernikowy i warystorowy i jakie to da klientowi korzyści? A gdzie rozmowa o różnicówce, dlaczego dać A zamiast AC no i ile tych różnicówek? Czy klient wie co mu daje różnicówka i kiedy może zadziałać?
      Jak klient chce sterować domem (nawet oświetleniem)?
      Czy podpowiadamy skąd klient ma wziąć dodatkową kasę? Może podjazd lub ogrodzenie wykona później?

      Jeśli z klientem nie rozmawiamy to nie dziwmy się, że nie ma kasy. Z punktu widzenia klienta w gniazdku ma być „prąd” a żarówka ma się świecić. Jeśli może mieć to za 10 000 zł po co ma dawać 30 000 zł. Przecież zapłaci dużo więcej, a nie zauważy różnicy – prąd w gniazdku tu i tu jest więc po co przepłacać?

      O rzetelnie wykonanym projekcie nie wspomnę ;)

    • @Piotr Bibik: raczej nikt tak dokłądnie nie tłumaczy. klient chce dwie instalacje czyli dobra i tania a elektryk najczęściej chce szybko to zrobić ( zaznaczam najczęściej bo nie zawsze)

    • @EleMan: klient chce dwie, bo się na tym nie zna. Jak się z klientem rozmawia i tlumaczy zrozumiałym dla niego językiem korzyści i zagrożeń to najczęściej wybiera jedną instalację, tą dobrą. Fakt potrzeba do tego wiedzy i zaangazowania elektryka.

    • Wyświetl dodatkowe odpowiedzi (1)
  • Moim zdaniem głównych problemem jest fakt, iż w naszym kraju "prąd" zrobi każdy, gdyż jest to bardzo proste. I rzeczywiście nie ma z tym problemu do czasu aż nie stanie się tragedia w postaci utraty życia bądź zdrowia ludzkiego. Często także może dojść do pożarów, uszkodzeń urządzeń. Wtedy już każdy dzwoni po elektryka.

  • Niestety al zbyt łatwy dostęp do wykonywania zawodu, oraz nieodpowiedzialność osób wykonujących instalacje

  • Podstawowy problem polega na tym: w Polsce każdy zna się za instalacjach elektrycznych i dodatki nikt prądy się nie boi. Po co elektryk jak kura tynkarz akrobata też proad zrobi.

  • Cześć! Największy problem jest z brakiem wiedzy wśród klientów. Po co badania? Jakie badania? A nie da się taniej takie badanie panie? Czemu tak drogo? Inny przykład: instalacja wykonana przez malarza i teksty w stylu: "a podpisze Pan to? A to trzeba przyjechać? Po co? Przecież może Pan tu podbić i posłać to mailem"... Kolejny problem: przepisy vs życzenia klientów: "Panie, te gniazdka koło wanny to Pan bez klapek zrobi". Ostatni problem to projekt: "Panie bo ja mam projekt taki mi tu architekt zrobił i widzi Pan to ja bym to chciał tak: indukcje, 48 gniazdek i 6 świateł w kuchni na tym jednym kabelku". albo: "bo ja bym chciał pund tu mieć" i bez projektu jedzie się "na pałe" :/  Niestety dopóki elektrycy będą się zgadzać na tanią pracę dopóty będą same takie problemy. Dla lepszego zilustrowania działań prądu filmik z YouTube :)

    • @EL-ROJ:Otóż tak jak mówisz, klient chce tanio i potem są problemy, wydaje się że to prosta sprawa parę kabelków podłączyć, a później się trzeba z taką instalacją męczyć

  • W praktyce bardzo często otrzymuję telefony typu. Dzień dobry, potrzebuję protokołu stwierdzającego poprawność wykonania instalacji elektrycznej, do odbioru budynku przez Nadzór Budowlany. No i gdy tłumaczy się ludziom, że człowiek musi się fizycznie pojawić dokonać pomiarów, oględzin itd i będzie to koszt 1000 zł to następuje cisza a następnie padają słowa, że drogo i ktoś może dać 300 zł. Co to za elektryk, czy firma elekryczna, która po zakończeniu prac nie zostawia po sobie niezbędnych dokumentów ? Ostatnio widziałem dom około 120m2 (deweloperka) koszt elektryki w tym budynku robocizna + materiał (elektryka, tv + int w 2 pomieszczeniach) = 8100 zł. Przewody rozprowadzone były opaskami kablowymi w rogach ścian (4 cm nad chudziakiem) normalnie bez peszli czy tym podobynych rzeczy podbono zrobili to w 4,5 dnia. Mi osobiście ręce opadają z powodu tego, że ludzie nie są świadomi do czego może doprowadzić niedbale wykonana instalacja elektryczna. Niesamowicie bym się cieszył gdyby świadomość ludzi była większa. Niestety panuje mentalność typu" drzwi wejściowe za 15 tysięcy są ok bo je widać i można się wszystkim pochwalić ale instalacja elektryczna jest już stanowoczo za droga. Nie uważam się za alfę i omegę ponieważ elektryka to bardzo rozwinięta dziedzina i dużo rzeczy jeszcze pewnie nie wiem ale byłoby super gdyby były jakieś organy sprawdzające inwestycje, które wykluczałyby takich zawodników z obiegu. Albo wezwanie typu aby przejrzeć instalację ponieważ po uderzeniu pioruna nie zadziałał ochronnik przepięć. Robisz pomiar rezystancji uziemienia = 100Ω (bydynek świeży może 2 lata). Pozdrawiam wszystkich szanujących swoją pracę i inwestorów. Elektryk Kraków

    • @M&M Elektryka: Bo jakoś się lekka ręka wydaje za kafle i glazurę, elementy wykończeniowe, kuchnia na wymiar a z takimi sie spotkałem 30-50tyś... Łazienka 10-15tyś. Dom około 500-1mln a problem za istalacje elektryczne i teletechniczne wydać 10% wartości inwestycje które będziesz remontował za kolejne 20-30 lat.

      Deweloperka to koszt instalacji elektrycznej i teletechnicznej jakieś 5% wartości inwestycji a wiemy jakie tam sa materiały i jaki standard.