14 odpowiedzi

Sprawdź

Czy obecna cywilizacja poradzi sobie bez elektryków?

Piotr Bibik dodane:

Zapraszam do obejrzenia filmu i do dyskusji na ŁNN :)

https://youtu.be/Ae3pmgru4z8 

Czy Waszym zdaniem zawód elektryka ma przyszłość?

Jakie są zalety i jakie wady zawodu elektryka?

Jakie "choroby" toczą zawód elektryka?

Elektryka, czyli szeroko rozumiana elektrotechnika i automatyka (mieszkaniówka, ale i przemysł, usługi).

  • Maciej 0 pkt

    W obecnych czasach Instalator-elektryk przestał być typowym rzemieślnikiem. Nie kojarzy się z pracownikiem od kucia bruzd czy kopania rowów pod kable.

    Rozwój branży zmusza do ciągłego dokształcania się, rozwoju, poszukiwanie wiedzy i nowych rozwiązań. Pierwsze uprawnienia elektryczne robiłem w 1997r i to był jedyny kurs, który poszerzył moją wiedzę na wiele lat. W tej chwili mamy wręcz wysyp różnych szkoleń, kursów prowadzonych zdalnie o dogodnym czasie. Nie możemy dać się ponieść i „zaliczać” wszystko jak leci 😉. Moją prognozą rozwoju Instalatora na najbliższe lata to SPECJALIZACJA. Musimy się zdecydować co będziemy robić, w jakiej dziedzinie będziemy się rozwijać i nabierać specjalizacji w konkretnym kierunku. Zawód elektryka nie zniknie ale bardzo się zmieni, już się zmienił.

  • boss 0 pkt

    Odpowiedź oznaczona przez autora jako pomocna

    Witajcie Elektrycy,

    Trudne pytanie. Obejrzałem filmik wskazany przez Piotra. Jednakże postanowiłem nie czytać dyskusji pod nim, po to aby się nie sugerować tym, co tam napisano, zwłaszcza, że mam w tym względzie własne zdanie.
    Świat elektrycznością stoi. Gdyby nie elektryczność świat by się zatrzymał w miejscu. Od czasu wynalezienia prądu przemiennego nikt nie wpadł na nic lepszego. Czekamy, może pojawi sie nowy "Nicolae Tesla" i zmieni świat. Ale na chwilę obecną się na to chyba nie zanosi. Więc teoretycznie .... zawód elektryka ma przyszłość. Ale jaką ? I czy nadal to będzie elektryk? Czy raczej ten przyszłościowy elektryk będzie miał tyle wspólnego z nam wspólczesnym elektrykiem co my mamy z neandertalczykiem ? 
    Jeżeli pytamy o cywilizację to tak naprawdę pytamy o bliżej nieoktreśloną przyszłość, bo przecież nasza cywilizacja nie skończy się za rok, a mam nadzieję, że nie za dziesięć, czy 100 lat, a nawet nie za 1000 lat. Spróbujmy pójść tak daleko.
    Może na wstępie kilka przykładów. Wydawać by się mogło, że zawód piekarz, rzeźnik to zawody nieśmiertelne. Bo ludzie zawsze chcieli jeść i zawsze będą chcieli jeść. Tylko że dziś, i chleb i wędliny robią maszyny, automatyczne linie produkcyjne. Czy jest tam miejsce dla piekarza ? Z przykrością trzeba stwierdzić, że nie za bardzo. Potrzebny jest technolog, naukowiec do opracowania receptury. Nie wiele ma on wspólnego z piekarzem. 
    A za naście, może za dzeisiąt lat chleb czy bułka to bedzie twór typowo przemysłowy, produkowany w miliardach w jednym słusznym zakładzie. I to samo dotyczy produkcji mięsnej czy wielu wielu innych branż. Czy można tutaj odnieśc się do zawodu elektryka, który z jednej strony jest zawodem o setki, a może tysiące lat młodszym od zawodu piekarza ? W pewnym stopniu tak. Choc aby to zrobić, musimy się przenieść nieco w świat p. Lema i zadać sobie pytanie jak ten zawód będzie wyglądał w przyszłości zakładając, że nie zaniknie.
    Puszczamy wodze fantazji, przenosimy się "n" lat do przyszłości. 
    Wchodzmy na budowę domu. Co widzimy ? Małe, zwinne roboty układają klocki, trochę jak w maintcraft. A gdy kończą swoją pracę to przychodzi "elektryk". Ale jego zadaniem nie jest układanie kabli, bo każdy klocek ma kable.  Każdy kabel łączy się z każdym kablem z kolejnego klocka. W górę, dół, w każdym kiedunku.
    A nasz przyszłościowy elektryk wyjmuje coś na kształt dzisiejszego laptopa, komunikuje się z instalajacją za jego pomocą i korzystając z wbudowanej w kable sztucznej inteligencji wskazuje im, co mają robic, jakie funkcje pełnić. Nie zastanawia się nawet czy to ma być jedna czy trzy fazy, jakie napięcie czy obciążalność. Za niego to robi technologia i sztuczna inteligencja. Elektryk wie tylko gdzie ma być lodówka, domofon, pralka czy sieć komputerowa.
    Elektryk stał się konfiguratorem. Nie ma miernika, śrubokręta czy "neonówki" bo wszystkie informacje dostanie od kabli, wlącznie z błędami i rozwiązaniami.
    Dlaczego tak to może wyglądać ? Wystarczy spojrzeć na kilka innych przykładów współczesnych zawodów. Weźmy na tapetę zawód informatyka-progrmaisty. Ci którzy kończyli szkoły czy studia na początku lat dziewiędziesiątych ubiegłego stulecia męczyli się na zajęciach przy tworzeniu aplikacji w językach niskiego poziomu od asemblera zaczynając. Dziś dla sporej części programistów... to kompletna abstrakcja. Aplikacje tworzy się w środowiskach programistycznych stworzonych w innych środowiskach programistycznych które także są środowiskami wyższego poziomu. A więc ten podstawowy język, jakim jest kod maszynowy - język asembler traci, bo coraz mniej fachowców potrafi się nim posłużyć. A to on jest podstawą całego oprogramowania komputerów.
    I tak samo będzie z elektrykami czy automatykami. Elektrykowi nie będzie potrzebna wiedza o prądzie, napięciu, zjawiskach fizycznych. To mu nie będzie potrzebne do "wykonania" instalalcji elektrycznej.

    cdn......

  • ŁukaszTon 2 pkt

    Patrząc przez pryzmat rosnących wymagań inwestorów (zarówno tych prywatnych jak i w przemyśle), coraz bardziej skomplikowanych rozwiązań w zakresie rozdziału energii, wymagań związanych z ciągłością zasilania które mają niebagatene znaczenie w wysokozautomatyzowanym przemyśle - tak zawód elektryk ma przyszłość, jednakże wymaga ciągłego "gonienia" za rozwojem, nowościami, normami. I tu pojawia się pytanie w jaki sposób połączyć codzienną pracę z dodatkowym zdobywaniem wiedzy? A przy okazji zostawić trochę czasu "dla siebie". 

  • Luk-power-sun 0 pkt

    Moim zdaniem doszliśmy już do takiego poziomu, że elektryk nie jest już odbierany przez inwestora jako, człowiek z walizeczka, dłutem i młotkiem, często wykonujący usługę za flaszkę, jak to było kiedyś. Na chwilę obecną fachowa usługa zaczyna być doceniana, a jeżeli prace przeprowadzone są na poziomie i zgodnie ze sztuką, to i inwestor jest w stanie zaakceptować koszty takiej usługi. Dzisiaj elektryk , szanowany elektryk, musi się szkolić i dokształcać. Rozwój technologii tak szybko kroczy do przodu, że czasami ciężko to ogarnąć. Zdecydowanie jest to zawód przyszłości, niestety troszeczkę zaniedbany pod względem szkolnictwa. 

  • Lucjan 2 pkt

    W Biblii jest napisane, że najpierw było światło, a bez niego nic nie było. Kiedy Bóg powiedział: I niech stanie się jasność" to kable już były położone, więc Elektryk to najstarszy zawód świata. 

    Z roku na rok świat potrzebuje  coraz więcej energii elektrycznej. Rozejżyjmy się wokół siebie, Ile kabli jests podłączonych do gniazg, ile urządzeń ma wbudowany akumulator? dzisiaj nawet solniczka jest elektryczna. 

    Zawód elektryka na pewno nie wyginie bo choć mało młodych ludzi szkoli się w elektrotechnice, to pracując jako pomocnik elektryka może się dużo i szybko nauczyć. Dziś zawód elektryka to coś więcej, trzeba być jednocześnie informatykiem, sieciowcem, automatykiem, programistą i również doradcę, handlowcem, księgowym, kierowcą, operatorem koparki i elektronarzędzi, pracować na wysokości itd. Przyszłośc dla tego fachu jest dobrze rokująca. W końcu elektrycy jako fachowcy stają się doceniani. 

  • Jonhy222 1 pkt

    Uważam, że jak najbardziej jest to zawód przyszłościowy. Dziś bez elektryki mało co działa. Kazdego można nauczyć podłączać przewody ale nie lażdy bedzie umiał znalezc i naprawic usterke.