22 odpowiedzi

Sprawdź

KONKURS - Czy montując przewody wielożyłowe w złączkach serii TOPJOB® S zaciskałbyś ich końcówki?

Piotr Muskała dodane:

Cześć 😊
Dzięki za wszystkie dotychczasowe odpowiedzi! Czas na trzecią odsłonę naszej zabawy, w której każdego tygodnia do wygrania jest piłka Adidas Uniforia.

Gotowi na pytanie nr 3?

Czy montując przewody wielożyłowe w złączkach serii TOPJOB® S zaciskałbyś ich końcówki?

Uzasadnij swoją odpowiedź.

Powodzenia!

Na czym polega konkurs? Myślę, że wszyscy znacie popularne szybkozłączki WAGO, ale czy znacie możliwości, korzyści i zastosowania złączek listwowych TOPJOB S? Sprawdzimy to, zadając Wam każdego tygodnia jedno pytanie dotyczące właśnie tych złączek. Wygrywa odpowiedź, która zdobędzie najwięcej polubień. Również ja wezmę udział w głosowaniu. Autor odpowiedzi, którą polubię otrzymuje aż 15 punktów! Liczy się Wasza wiedza i kreatywność. Szczegóły w regulaminie.

  • Serdeczne gratulacje i nagroda w tym tygodniu wędrują do @boss !

    Wszystkich zapraszamy do aktywności pod kolejnym pytaniem - https://laczynasnapiecie.pl/pytanie/konkurs-wymien-rodzaje-mostkow-do-zlaczek-listwowych-z-serii-top

  • Moi Drodzy!

    Dziękuję Wam za aktywną i owocną dyskusję nad trzecim pytaniem :)

    We wszystkich złączkach z serii TOPJOB S stosowane są zaciski typu Push-In Cage Clamp, w których zgodnie ze specyfikacją producenta można stosować następujące przewody MIEDZIANE:

    - jednodrutowe

    - wielodrutowe

    - linkowe (również z cynowanymi pojedynczymy drutami)

    - linkowe ze spojoną końcówką (np ultradźwiękowo)

    - linkowe z tulejką (obowiązkowe krępowanie gazoszczelne)

    - linkowe z końcówką kołkową (również krępowanie gazoszczelne).

    Wszystkie przewody ze sztywną końcówką (a więc również linki z tulejkami) można w tych zaciskach montować wtykowo (bez użycia narzędzi) - podobnie jak druty w popularnych szybkozłączkach 2273.

    Nie ma więc obowiązku tulejkowania linek, ale oczywiście można to zrobić. Tu WAGO pozostawia decyzję Użytkownikom, w zależności od potrzeb. Jeśli przewody będą często wypinane ze złączek, wówczas warto zastosować tulejkę. Należy jednak pamiętać o tulejkowaniu GAZOSZCZELNYM - odpowiednią tulejkownicą, np. https://www.wago.com/pl/narz%C4%99dzia/tulejkownica-variocrimp-4/p/206-1204

    Więcej informacji o złączkach TOPJOB S znajdziecie:

    tutaj: https://wagodirect.pl/a-gdyby-tak-podlaczac-przewody-bez-narzedzi/

    i tutaj :) https://www.youtube.com/watch?v=wsDZIsZ6aTo

    Pozdrawiam :):):)

     

  • Bardzo mi miło, że zaproponowane przeze mnie w tym tygodniu zadanie skłoniło Was do tak merytorycznej i ożywionej rozmowy :) 

    Zachęcam wszystkich do dalszej dyskusji i podobnie jak przed tygodniem, zapraszam do dzielenia się konkretnymi przykładami sytuacji - w tym wypadku pokażcie kiedy tulejkujecie przewody, a kiedy nie i powiedzcie dlaczego!

  • Nie,

    Złączki są przystosowane zarówno do przewodów jedno jak i wielożyłowych.

    Nie jest wymagane stowanie tulejek, gdyż konstrukcyjnie złączka zapewnia wymagany styk z dowolnym typem przewodów.

  • Złączki wago z serii topjob są wykonane tak, by zapewić odpowiedni styk dla przewodów jednodrutowych jak i wielodrutowych nawet bez tulejki. W zestawie jest dany śrubokręt właśnie po to by ułatwić zamontowanie linki w zacisku. 

    Jak to się mówi na budowie musi być ruch (szczególnie w obecności szefa :) ) jeden fachowiec kończy pracę zaraz przyjeżdża kolejny. Często nie mamy czasu i spieszymy się by zdążyć w terminie. Nawet taka prosta czynność jak zaciskanie końcówek może nam zająć godzinę lub więcej w zależności od ilości. A czas to pieniądz :). 

    Podsumowując sądzę, że jeżeli producent pozwala na takie połączenie to warto to wykorzystać, złączki przystosowane są do ciężkich warunków i nie zawodzą.

  • Jeżeli ktoś produkuje złączki specjalnie do linek więc nie ma potrzeby tulejkowania ich gdyż styk w tej złączce wypełnia po zaciśnięciu ich blaszką stykową dociska (obejmuje) całościowo i wypełnia (układa) się pod dociskiem pozwalając na większe pole stykowe i docisk, a w tym przepływ prądu. 

    Jeżeli zastosujemy tulejkowanie po pierwsze nie wiemy jakiej zaciskarki czy praski (mamy) lub są pod ręką, a wiemy chyba my instalatorzy że są takie praski co zagniatają w kwadrat, sześciokąt, osmiokąt itp. Sam mam różne zaciskarki i linki od 0,5mm do 16mm dla tulejek cienkościankowych.

    Więc styk po zagnieceniu może dotykać w otworze tylko kilku płaszczyzn. No i nie ma za bardzo już możliwości dopasowania się po zwolnieniu docisku, czyli blaszki stykowej dociskającej. 

    To że ładniej wygląda jest to prawdą ale nie zawsze w tym przypadku niezbędna bo jak jest odpowiednio obrana izolacja i odpowiedniej długości przewód okorowany i wsunięty nie szpeci instalacji i ogólnego wykończenia. Estetycznie tez wygląda jak jest coś niebieskie czy żółto zielone to takie jest, a kołnierze w tulejkach są różnego koloru i nie są one znormalizowane, a nie zawsze mamy pod ręką takie co pasują nam kolorystycznie i wizualnie.

    Jeżeli dokręcamy linki pod zaciski lub bolce to pewnie że lepiej będzie trzymać zatulejkowana bo docisk jest śrubowy sztywny nie to co blaszka płynnie dopasowująca się do otoczenia czy do temperatury lub grubości linki wielodrutowej.

    Takie ja mam zdanie, a nie zawsze tutaj może się spodobać więc postuluje o samoukaranie !

  • boss 155 pkt

    Nie do końca zgodzę się z tym, że należy na przewody wielodrutowe zaciskać końcówki.

    Przede wszystkim należy zapoznać się z wytycznymi producenta. To producent robi badania złączek w określonych warunkach i określa sposób ich instalacji i podłączania.
     

    Fakt, stosowanie końcówek wygląda profesjonalnie, pojedyncze druciki nie uciekają na boki. 
    Ale jest też druga strona medalu. Zacisk sprężynowy nie zapewnia takiej siły docisku jak złączka śrubowa. 
    W przypadku złączek śrubowych siła zaciskania jest ogromna, końcówki są wręcz miażdżone przez zacisk. Zmienia się ich geometria, co powoduje że końcówka lepiej dopasowuje się do ścianek złączki, lepiej przylega do złączki.
    W przypadku zacisku sprężynowego mamy do czynienia z dwoma zjawiskami:
    - zacisk sprężynowy nie naciska tak mocno na przewód, który jest wsunięty. Zacisk sprężynowy nie wygładzi powierzchni końcowki, która nie jest idealnie gładka. Więc powierzchnia styku nie jest tak duża jak w przypadku zacisku śrubowego.
    - zacisk sprężynowy cały czas naciska na przewód. Jak przewód zmieni geometrię.... powiedzmy poluzuje sie w zacisku.... to sprężyna nadal go dociska. W przypadku zacisku śrubowego luźne to luźne - będzie iskrzyć.
    -  włożenie do zacisku przewodu wielodrutowego powoduje, że poszczególne druciki rozkładają się w otworze zacisku dociskane przez sprężynę... i to moim zdaniem zapewnia największą powierzchnię styku na drodze przewód-zacisk. Jeżeli w wyniku drgań, zmian temperatury coś się zmieni w ułożeniu drutów, sprężyna zadba o to, aby przewód był cały czas dobrze dociskany. Pole styku końcówka_kablowa-zacisk nie zapewnia tak dużej powierzchni styku (a przynajmniej nie w każdym przypadku).

    Miałem w swojej praktyce przypadek, gdy przewody linkowe z założonymi końcówkami od silników wchodzące do złączek sprężynowych doprowadziły do iskrzenia i przegrzania kilku złączek i awarii.

    Ale.... podstawa, to wytyczne producenta danej złączki. Najpierw przeglądamy karty katalogowe, a potem bierzemy się do pracy ;)

     

  • Osobiście też jestem za tuleją zaciskową a dlaczego?

    Przewody wewnątrz tulejki ściśle przylegają do siebie co niweluje utlenianie się końcówek

    Ułatwia wprowadzić przewód w zacisk bo wiadomo że pojedyncze żyły zawsze znajdą sposób aby się podwinąć podczas wprowadzania.

    Dodatkowo tuleja zwiększa wytrzymałość mechaniczną żyły co nam pozwala ją eksploatować dłużej niż gołe druty (kilka wetknięć i zapewne zaczniemy tracić poszczególne żyły przewodu)

    Czy zaciśniemy to w kwadrat czy sześciokąt nie ma to znaczenia pod względem fizycznym- ważne że żyły zostaną do siebie ściśnięte

    tulejek nie stosuje gdy muszę coś zrobić na szybko dla testów na parę godzin. A w tym czasie już jest prefabrykowane docelowe połączenie.

  • Odpowiedź oznaczona przez autora jako pomocna

    Ja zaciskam końcówki przewodów wielożyłowych i tak również robię przy montażu w złączkach TOPJOB S. Powód jest prosty, przy wyjmowaniu takiego przewodu, żadna nitka się nie podwinie, nie ucieknie na bok, co może być kłopotliwe przy ponownym wkładaniu linki. 

    Ważnym aspektem takich zaciśniętych przewodów jest zarabianie ich za pomocą zaciskarki która zapewnia gazoszczelność tulejki. Taka tulejkownica to np produkt Wago 206-1204. Po co nam gazoszczelność tulejki? A no przy złączkach samozaciskowych jest bardzo ważna, gdyż gazoszczelność oznacza, że tulejka jest tak mocno zaciśnięta, że pomiędzy pojedynczymi drucikami linki nie ma wolnej przestrzeni. Przy nieodpowiednim zaciśnięciu mogłoby nastąpić utlenianie pomiędzy zaprasowanymi żyłami, a w konsekwencji wzrost rezystancji co może powodować wzrost temperatury połączenia a w konsekwencji nawet pożar. Dlatego tulejkownica Variocrimp posiada blokadę, która zwolni tulejkę dopiero po zaciśnięciu do końca. Narzędzie samo dostosowuje siłę z jaką trzeba docisnąć konkretny rozmiar tulejki aby zachować gazoszczelność. 

    Dodatkowo podana wyżej tulejkownica zaciska końcówki kablowe w kwadrat, co jest optymalne dla samozacisków WAGO gdyż jest to największa powierzchnia styku z zaciskiem sprężynowym.

    Link do prezentacji https://www.youtube.com/watch?v=iS_nwfBRWb4&ab_channel=ForumWiedzy

  • Jak najbardziej.

    Zaciśnięty przewód jest trwalszy.

    Przy częstym przepinaniu druty w lince się kruszą, do tego dochodzi kwestia estetyki. O wiele lepiej wygląda zatulejkowany przewód niż taki goły gdzie często w wielu wykonaniach że złączki wystaje kawał odizolowanej żyły.