Przeczytano 444 razy

Uzgodnienie projektu technicznego instalacji fotowoltaicznej z rzeczoznawcą ds. ppoż

Na czym polega uzgodnienie projektu technicznego z rzeczoznawcą ds. ppoż 🔥❓

Od września 2020 zgodnie z nowelizacją prawa budowlanego, każdy projekt instalacji fotowoltaicznej ☀️ o mocy powyżej 6,5kW należy uzgodnić z rzeczoznawcą do spraw przeciwpożarowych 🔥

Z poniższej rozmowy dowiesz się między innymi:

➡️kiedy instalacja fotowoltaiczna podlega prawu budowlanemu?
➡️co powinien zawierać projekt instalacji fotowoltaicznej?
➡️czym się różni projekt budowlany od projektu technicznego?
➡️kto sporządza projekt techniczny a kto budowlany?
➡️jaką rolę pełni rzeczoznawca w procesie budowy instalacji fotowoltaicznej?
➡️jaką odpowiedzialność ponosi rzeczoznawca ds. ppoż?
➡️jak określić moc instalacji fotowoltaicznej?
➡️co to znaczy uzgodnić projekt instalacji fotowoltaicznej?

Ten i wiele innych materiałów dostępny jest na strefie instalatora Eaton: https://lnkd.in/dvP-ZsJn

Czy Waszym zdaniem projekt każdej instalacji fotowoltaicznej powinien być uzgadnianiany z rzeczoznawcą ppoż?

A może wogóle nie powinien być uzgadaniany?

@Piotr Bibik @EL-ROJ @Robsontech ​​​​​​​@Jacek Niżyński @Tomasz Brzostowski ​​​​​​​

Odpowiedzi (6)

  • Moim zdaniem głównym problemem w Polsce są niejasne przepisy, wyjątki oraz brak rzetelnej kontroli i nadzoru. Niejasne sytuacje w których odpowiedź jest: "to zależy" prowadzą do różnych interpretacji a gdy do tego dodamy brak rzetelnych kontroli powykonawczych to już mamy bałagan (czyli to co w naszej branży jest normą) :( Uzgodnienia o których tu mowa często sprowadzają się do zapłaty i podbicia pieczątki.

    Bezpieczeństwo jest bardzo ważne, ale i kosztowne więc albo jako społeczeństwo powiedzmy wprost że nie chcemy tyle płacić za bezpieczeństwo i dopasujmy prawo do oczekiwań (może być więcej wypadków), albo skoro twierdzimy że bezpieczeństwo jest najważniejsze to wprowadźmy rygorystyczne kontrole i nie denerwujmy się że zamiast jechać na wakacje lub zmieniać samochód musimy dostosować instalację do obowiązujących przepisów. 

    Najgorsza jest hipokryzja i brak ciągłego rzetelnego podnoszenia swoich kompetencji (przecież technologia wciąż się rozwija i ten kto w naszej branży nie nadąża za rozwojem technologii i przepisami ten się cofa). Niestety większość elektryków słabo zna normy, przepisy i nie ma ochoty zapoznawać się z wytycznymi producentów dotyczącymi chociażby sposobu montażu. Zresztą w Polsce na elektryce zna się każdy - wystarczy dać ogłoszenie, że do remontu szuka się "budowlańca" i zgłoszą się "fachowcy" którzy robią wszystko. Zresztą zobaczmy na przykładową budowę domu jednorodzinnego. Który inwestor sprawdza uprawnienia elektryka? Zdecydowana większość chce mieć w gniazdku prąd i aby było światło i ma być jak najtaniej bo wie Pan budowa już pochłonęła więcej niż powinna i nie ma kasy... (ale na nowy płot, podjazd i wypaśną kuchnię pewnie kasa jest zabezpieczona). 

    Zresztą co tu dużo pisać - kto w swoim domu lub mieszkaniu w ostatnich 5 latach maił RZETELNIE przeprowadzony przegląd instalacji elektrycznej? Papiery z pomiarów "fachowców" przez kilkanaście minut pewnie miało wielu z nas, ale rzetelnego przeglądu w tym pomiarów... @Tomasz Brzostowski @Sławomir Lesiak podpowiecie jak w domku lub mieszkaniu powinien wyglądać dobrze zrobiony obowiązkowy przegląd instalacji elektrycznej? @boss @ajotnet czy podzielicie się z nami swoimi spostrzeżeniami jak w naszej branży wygląda praktyka? Uczciwie napiszcie czy powstające instalacje są robione zgodnie z aktualnie obowiązującymi przepisami?

    @SIEMENS podzielcie się Waszą opinią na temat wiedzy instalatorów chociażby w zagadnieniu odpowiedniego doboru typów wyzwalania wyłączników różnicowoprądowych do typu obciążenia (stacje ładowania aut elektrycznych, fotowoltaika, płyty indukcyjne, rekuperacja itd). @RST a jaka jest Wasza opinia na temat wiedzy instalatorów i stosowania skutecznej ochrony przeciwprzepięciowej? Czy instalatorzy wykonują skuteczną ochronę przeciwprzepięciową (czy ochrona jest kompletna np. zasilanie + teletechnika i co z koordynacją pomiędzy ogranicznikami)?

    • @Piotr Bibik: Przeglądy w blokowiskach nadal są po łebkach robione. Co można zbadać czy pomierzyć przebywając w domu jakieś 5-10min no, a przesada jest 15min. Spółdzielnia, zarządca się cieszy że zapłacił nic lub prawie nic i ma ręce czyste. U lekarza niejeden do badania się dłużej rozbiera niż "POMIAROWIEC" wpada "dzieńdobry" gniazdka z bolcem są w kuchni czy łazience "są" to tu to tu "dziękuję" do zobaczenia za następny raz. 

      PV-ki podobnie "będzie Pan zadowolony, ttaaaaakkk wszystko jest dobrze, protokół "jest dobrze" jest "zapraszam do kasy".

      • @ajotnet No właśnie tutaj jest stał problem wszyscy chcą jak najtaniej i jak najszybciej ale nigdy to nie będzie dobrze zrobione, miałem taką sytuację w jednej firmie we Francji dla której montowałem elektrykę w biurze, wszystko miało być zrobione dokładnie i bezpiecznie, zabezpieczenia najwyższej klasy i najbardziej znanych producentów, szef oszczędzał na różnych rzeczach ale nigdy na bezpieczeństwie.

    • RST 25 pkt

      @Piotr Bibik: W zakresie ochrony instalacji PV współpracujemy zarówno z dużymi firmami, jak i z indywidualnymi instalatorami. Z poziomem wiedzy jest naprawdę różnie, ale zawsze podchodzimy do tematu z dużą dozą wyrozumiałości, nie krytykując braku wiedzy, tylko wskazując jak można to ewentualnie zrobić lepiej. Do konieczności stosowania ochrony przed przepięciami w instalacjach PV już chyba nie trzeba nikogo przekonywać. Stosowanie ograniczników jest z w większości przypadków wymagane z zapisów PN-HD 60364-7-, jak także, równie często, podyktowane wymaganiami różnych gminnych programów dofinansowania. Można powiedzieć, że skrzynki przyłączeniowe PV (zarówno AC, jak i DC) ze zintegrowaną ochroną przed przepięciami są już obecnie standardem. Najczęstsze pytania, jakie otrzymujemy, dotyczą chyba tego, jaki typ SPD zastosować: czy konieczny jest Typ 1+2, czy wystarczy Typ 2
      Pytając o widzę instalatorów, warto też wspomnieć o wiedzy inspektorów, którzy to odbierają.  Tu niestety także można spotkać się z różnym poziomem. Chociażby kwestia ochrony odgromowej czy też uziemień ochronnych i połączeń wyrównawczych. Nie wymagajmy ochrony odgromowej paneli PV na dachu budynku, który takiej ochrony nie posiada i jej nie wymaga oraz budowy dodatkowych uziomów do PV jeżeli obiekt ma fundamentowy lub otokowy układ uziemień.

      Kompletność ochrony to już osobny temat. W naziemnych elektrowniach PV należy pamiętać, że występują tam często różne magistrale komunikacyjne, systemy meteo, telewizja dozorowa. Jednak i na takie obiekty także dostarczamy swoje zabezpieczenia, więc chyba poziom wiedzy jakiś jest. W ogólnym przypadku instalacje wykonywane od zera często zabezpieczane są już jednak właściwie i w sposób kompletny. Gorzej niestety jest w obiektach istniejących. Chociażby można spotkać się z przypadkami, gdzie panele PV instalowane są na istniejącym budynku (najczęściej budynek mieszkalny), który jest wyposażony w urządzenie piorunochronne, ale nie posiada zabezpieczeń w instalacji elektrycznej. I tu z kolei pytanie do wykonawców: wystarczy zrobić swoją część i zastosować zabezpieczenia w skrzynkach przyłączeniowych czy jednak także uświadomić, że instalacja inwestora wymaga uzupełnienia o zabezpieczenia całego obiektu?

      • @RST: poruszyliście ważną kwestię dwóch rodzajów instalacji fotowoltaicznych:
         - duże instalacje tworzone od nowa
         - instalacje do około 15 kW tworzone na budynkach mieszkalnych (nowych lub istniejących). 

        Na dużych obiektach jest zdecydowanie lepiej, jest projekt nadzór i zamawiający liczy się z pewnymi kosztami które akceptuje. Tu świadomość stosowania ochrony przeciwprzepięciowej, zagadnień związanych z uziemieniem i innymi zabezpieczeniami jest w większości na stosunkowo dobrym poziomie. Zresztą podobnie jest w elektrotechnice wykonywanej w obiektach przemysłowych. Tu fachowcy potrafią zrobić swoją pracę rzetelnie i tu rzeczywiście można rozmawiać z wykonawcą jak można to zrobić lepiej, ale pamiętajmy, że na takich inwestycjach jest również nadzór i inwestor zwraca uwagę na to, aby w razie czego ubezpieczyciel nie robił problemów z wypłatą odszkodowania. Tu właściciela (raczej Zarządy) liczą ile zysku tracą i jakie straty ponoszą (np. zniszczenie materiału) w wyniku przestoi spowodowanych awariami.

        Jednakże jest spory segment inwestorów indywidualnych budujących w większości z kredytu gdzie wyznacznikiem jest tempo (wynajmowanie mieszkania to dodatkowe koszty a tu ledwie na raty starcza) więc głównym wyznacznikiem jest niska cena (i jakoś to będzie). "Instalatorzy", którzy wykonują tego typu instalacje w większości mają bardzo niski poziom wiedzy i kultury pracy. Zapewne coś kiedyś wiedzieli, ale przykład innych (starszych) kolegów, pośpiech i wieczne oczekiwanie niskiej ceny oraz brak faktycznego nadzoru spowodowały, że większość poszła za szybkim i łatwym pieniądzem (może i kilka razy się starał, ale rachunki musi zapłacić robił dłużej a zarobił tyle co inni którzy "zrobili fuchę i robią kolejną").

        Instalacja ma być ładna bo tego oczekuje inwestor. Ładna, czyli równo ułożone kable i przewody, równo osadzone puszki i nieduża rozdzielnica. Najczęściej w opinii inwestora jeśli instalacja elektryczna jest wykonana szybko, tanio, są "jakieś zabezpieczenia" i energetyka podłączyła zasilanie to jest ok. Inwestor się nie zna - często polega na tym, że gdyby było źle to energetyka nie poda zasilania (w sumie to może ma świadomość że nie do końca jest tak jak być powinno, ale nie chce o tym myśleć bo nie ma kasy - kredyt się kończy a do wprowadzenia daleko wiec ważne, aby prąd był i aby zamieszkać). Piszę "jakieś zabezpieczenia" bo inwestor nie zna się na produktach i nie umie odróżnić co warto założyć (zresztą i tak kasy już brakuje więc nawet nie chce słyszeć o tym co powinno być - skoro jest prąd to nic więcej nie trzeba). Z tego powodu większość z nas wie jakie SPD są montowane w domkach jednorodzinnych i dlaczego powszechnie nie ma tam produktów: Dehn, @Phoenix Contact, Citel, Leutron?

        Jak to ładnie podsumował kolega: "klient udaje że płaci, producent udaje że chroni".

        Podobnie jest z uziemieniem. W domkach jednorodzinnych z zewnętrzną instalacją odgromową ciężko jest znaleźć dobrze wykonany uziom fundamentowy który spełnia wymogi odpowiednich Polskich Norm dotyczących zewnętrznej ochrony odgromowej. Znam wielu elektryków którzy wychodzą z założenia, że jeśli wbili "szpilkę" na 3 m to nie muszą robić pomiaru rezystancji uziemienia bo po co? Wbili tyle ile przewidział producent a on wie jak to robić i gdyby trzeba było bić głębiej to by robił dłuższe "szpilki".

        Z mojego doświadczenia wynika również, że "elektrycy" lubią się wyspecjalizować w:

         - szeroko pojętym przemyśle - tu ma być bezpiecznie i niezawodnie oraz pełna dokumentacja
         - developerka, budynki użyteczności publicznej - tu ma być szybko i tanio, ale zgodnie z projektem więc minimum jakości jest zachowane
         - domkach jednorodzinnych i małych rodzinnych firmach - tu jest w praktyce "wolna amerykanka" :( 

        Niby wszędzie prąd płynie w ten sam sposób, ale widzę, że wykonawcy niechętnie zmieniają swoje przyzwyczajenia związane z obsługiwanym segmentem (to chyba jest związane z wymaganiami o których wspomniałem powyżej).

        Powtórzę, najgorsza jakość wykonywanych instalacji i moim zdaniem najniższa wiedza i największe przyzwolenie na lekceważenie norm i przepisów jest w segmencie domków jednorodzinnych i niewielkich rodzinnych firm (tu często konserwator zna się na wszystkim) a pieniądze firmowe są w praktyce prywatnym budżetem właściciela.

        Opisany stan w budownictwie mieszkaniowym poniekąd wynika również z faktu, że nie spotkałem jeszcze inwestora indywidualnego, który by chociażby sprawdzał uprawnienia wykonawcy. Zawsze inwestorzy pytają o cenę i od kiedy można zacząć?

        Podsumowując, z ogranicznikami przepięć firm: Dehn, @Phoenix Contact, Citel, Leutron spotykam się tylko na inwestycjach gdzie klient oczekuje jakości i niestety w developerce, domkach jednorodzinnych i małych rodzinnych firmach spotkać zabezpieczenia tych producentów jest dość ciężko. Z SPD firm: @Schneider Electric @RST Hager, Legrand, Eaton, @SIEMENS, ABB spotykam się zdecydowanie częściej, ale oferta tych producentów w zakresie SPD jest szersza (mają rozwiązania bardzo dobre, oraz rozwiązania ekonomiczne) w budownictwie mieszkaniowym jeśli już mówimy o dobrej jakości SPD to spotykam produkty raczej z ekonomicznej półki wymienionych dostawców. Dlaczego tak rzadko w budownictwie mieszkaniowym z instalacją odgromową spotyka się SPD gdzie T1 oparte jest o iskiernik? Odpowiedź jest prosta - cena. Poza tym ilu instalatorów tłumaczy klientowi różnicę (ilu umie to wytłumaczyć) pomiędzy SPD opartym o warystory a o iskiernik (dotyczy T1)? Efekt, najpopularniejsze są SPD "B+C" 4P w cenie do 250 zł brutto ("klient udaje że płaci, producent udaje że chroni").

  • Dzień dobry, bardzo się cieszę, że powstało coś takiego, z własnego doświadczenia wiem, że ludzie potrafią zrobić takie cuda, że te instalacje nie powinny w ogóle być dopuszczone do użytku. Niestety jak to już było omawiane ludzie nie zdają sobie sprawy, że nie płacą za firmę tylko za rzetelność wykonanej usługi i bezpieczeństwo.