Przeczytano 258 razy

Jakie jest Wasze zdanie na temat tanich ( niemarkowych) źródeł światła. Jakie zagrożenia się za tym kryją.

Jakie jest Wasze zdanie na temat tanich ( niemarkowych) źródeł światła. Jakie zagrożenia się za tym kryją. czy takie źródła moga nam szkodzić? czy moga szkodzić naszej instalacji, środowisku? Napiszcie co o tym sądzicie.

Dlaczego pytam? Jestem po szkoleniu ( webinarze)  z markowym producentem a ten nie pozostawił suchej nitki na niemarkowych źródłach i oprawach.

28

Odpowiedzi

Odpowiedzi (28)

  • Chińskie rzeczy to badzienie

  • To tak jak z tymi wszystkimi lampkami choinkowymi z Chin. Budzisz się w nocy a firanki już spalone. Bezpieczeństwo przede wszystkim.

    • @Inela:jest taki dowcip. Przybiega dziecko do mamy i mówi że choinka sie pali a mama na to że nie pali tylko świeci. Po chwili dziecko przybiega jeszcze raz i mówi mamo mamo firanki sie świecą. Warto wybrac produkt bezpieczny.

  • Często gęsto jest tak, ze tanie zamienniki są tylko dobrą opcję na daną chwilę. Jednak po upływie czasu wychodzi skąd taka a  nie inna cena, zwłaszcza to widać na oprawach zewnętrznych czy oprawach pracujących w nietypowych warunkach. Bywa tak, że oprawy te po roku czasu eksploatacji zaczynają się najzwyczajniej niszczyć, tracą na swojej przejrzystości i wgl generują wyjazdy serwisowe za czym idą dodatkowe koszty. Ponad to żywotność źrudeł światła przy tanich zamiennikach jest dużo słabsza o jakości tego światła już nie wspomnę. Warto robić eksperymenty i we własnym garażu testować rózne lampki czy tam ledy itp itd. fajne doświadczenia można z tego zebrać, wiem po sobie i polecam. Na ledach jakość światła jest odrazu odczuwalna gdy poruwnujesz konket sprzęt z jakimś tanim zamiennikiem. Oczy reagują momentalnie.

  • kiedyś porównałem dwa produkty,  markowy i z marketu budowlanego( marka własna)

    o tych samych deklarowanych przez producentów parametrach

    pomiar był dokonany luxomierzem na blacie roboczym

    różnica była bardzo duża

    polecam markowe

  • Odpowiedź oznaczona przez autora jako pomocna

    Spotkałem się kilkakrotnie z sytuacją, że po włączeniu LED-owego źródła światła występowały zakłócenia fal radiowych. Objawiało się to w ten sposób, że zaczynały się problemy z siecią Wi-Fi, odbiorem radia. Telefon komórkowy tracił sygnał, gdy podchodziło się w pobliże włączonego LED-owego źródła światła. Od zaprzyjaźnionych krótkofalowców wiem, że zewnętrzne LED-owe projektory potrafią tak siać zakłócenia, że wtrąca się w to UKE (na podstawie zgłoszenia). Świadomość użytkowników wzrasta i sposoby zgłaszania są coraz łatwiejsze więc ludzie z tego korzystają.

    https://bip.uke.gov.pl/zglaszanie-zaklocen/

    Druga sprawa to COS fi. Z sprawdzonych źródeł wiem, że w markowych produktach wartość cos fi wacha się od 0,5 w produktach najtańszych do 0,8 w produktach profesjonalnych. Co dzieje się w tych nie markowych zasilaczach jakie są użyte w LED-zie. Cóż, tu każdy może sobie poczytać lub może dysponuje sprzętem i to zmierzy :)

    Kolejny temat do jak widzimy kolory czyli współczynnik oddawania barw RA lub CRI. Temat rzeka ale markowe produkty mają ten parametr na poziomie powyżej 80 (minimum określone normami) a wielu producentów przekracza poziom 90 (oświetlenie słoneczne lub tradycyjna stara żarówka ma współczynnik RA = 100). Niestety utrzymanie tego parametru na wysokim poziomie ma wpływ na cenę.

    Warto również wspomnieć o kącie rozsyłu światła, ilości cykli ON/OFF, strumieniu świetlnym, czasie życia LED, możliwości ściemniania (i czy to zbocze narastające czy opadające).

    Sporo tych podstawowych parametrów jest a których porównanie dopiero pozwala na wyciagnięcie wniosków. Kłopot w tym, że te nie markowe LED-y praktycznie nie mają podany żadnych danych technicznych. Nie ma się więc do czego przyczepić i co porównywać. Mają za to atrakcyjną cenę a mało który klient się zna i wie na co patrzeć.

    O certyfikacie fotobiologicznym, czyli jak LED wpływa na nasze zdrowie nie wspomnę ;) bo z fizyki pamiętamy że światło to promieniowanie elektromagnetyczne, a czy w tym świetle jest tylko światło czy również inne składowe (patrz załączone zdjęcie), cóż tego bez specjalistycznych badań nie stwierdzimy. A badania sporo kosztują i decydują się na nie tylko najlepsi, Ci co wiedzą że ich produkty są bezpieczne i śmiało przejdą badania.

    Podsumowując. Ja prywatnie wybieram markowe LED i kupuje bezpieczeństwo :) Wolę inwestować teraz w LED niż potem w okulistę.

    Temat trochę rozwinąłem w poniższym artykule:

    https://www.tim.pl/strefa-porad/Kupujemy-LED-y-do-domu.-Na-co-zwracac-uwage

  • @LucasT niestety w wątku gdzie rozmawiamy nie mogę dodać grafiki :( -zgłosiłem do poprawy- więc grafikę zamieszczę tu :) 

    Czy skuteczność świetlna, jest już jakimś przekonującym argumentem?

    Skuteczność, czyli ile lumenów otrzymujemy z wata.


    Dużo do myślenia dał mi poniższy slajd, jaki był omawiany na jednym z szkoleń. Zobacz, zakladając, że dokladnie ten sam chip LED zostanie użyty, to straty powstają na modułach, optyce, zasilaczu a w efekcie okazuje się, dwaj producenci którzy robią LED-owe źródła światła i wykorzystują dokładnie ten sam chip LED uzyskują różne straty, a co za tym idzie mają różną skuteczność świetlną.

    Gdy znajdę chwilę, wrocę do tego wątku i skrobnę jeszcze kilka zdań ; )

  • Bardzo szybko się psują, kupiliśmy 5 sztuk na warsztat i po około 3 miesiącach wszystkie musiały być wymienione

  • Kolejna kwestia to jest taka że nie masz pewności co do barwy światła. Chodzi o to że kolejne partie towaru mogą od siebie odbiegać kolorystycznie jak już jeden z kolegów powiedział.

    kupujesz dziś 10 lamp powiedzmy że z jednej parti i świecą tak samo, ale za 3 miechy jedna pada przykładowo i kupujesz kolejną a tu psikus swieci inaczej i przy całej reszcie wygloda jak kolokwialna kupa 🤣😂 Nie jest prowadzona skrupulatna kontrola jakości montowanych chipów maja się mieścić w jakimś tam przedziale i świecić.

    Wstarzczy kupić najgorszą taśme LED z chin, na 5 m można zobaczyć bardzo dużo różnych odcieni "Białego"

    • @Adus: Kontrole są prowadzone ale to producent wybiera z jakiej skali SDCM wybiera diody. I tu fakt na starcie można kupić lampę przemysłową 4000 K z parametrem SDCM 3( Standard Deviation Colour Matching) oznacza to że tolerancja będzie nie zauwazalna. W oprawach z importu najczęściej ten parametr jest wyższy co oznacza wyższą tolerancję i różnice barwowe. Często po upływie czasu sama oprawa zmienia barwę.

  • Szybko się psują. Lepiej dopłacić i mieć gwarancje

  • Ja kupowałem namiętnie tanie gu10 do oczek wk-g których uzywalismy sporadycznie. Reszta że względu na zdrowie zawsze wyższa polka. Nie dość że pi miesiącu każda barwa inna to wkrótce robiły się stroboskopy i koniec. 

    Swoją drogą nie bardzo rozumiem czemu dobre oświetlenie Led potrafi być tak drogie. Konkurencją duża, a technologia przecież i nie nową...

    • @LucasT: Powodów wyższej ceny jest pewnie więcej, przytoczę dwa:

      Obecnie chyba żaden producent oświetlenia LED nie ma własnej fabryki chipów LED. Taniej jest je kupić bo na linii produkcyjnej samych chipów LED jest strasznie dużo tych, co nie spełniają wymagań markowych producentów. "Odpady" świecą i trafiają do tanich producentów.

      Badania i certyfikaty w niezależnych laboratoriach kosztują. Są to naprawdę duże pieniądze. Ale bez tych badań, jak potwierdzic utrzymanie wysokiej jakości produktu?

    • @Piotr Bibik: certyfikaty mnie nie przekonują,  bo tak też jest z każdą rurka pe czy czymkolwiek. Ale fakt że produkowane tylko za granicą to mnie zaskoczyłes.  Panowie,  nisza na rynku jest w takim razie...

    • @LucasT: Nie jest to nisza bo jest to nie opłacalne produkować w POLSCE. Każdy chce Polski produkt ale nikt za niego nie zapłaci kilka razy więcej. Poza Chinami również Korea Południowa produktuje bardzo dobre chipy o niskiej tendencji aawaryjności.

    • Wyświetl dodatkowe odpowiedzi (1)