9 odpowiedzi

Sprawdź

Czy "Zielona energia" jest ekologiczna?

Piotr Bibik dodane:

Prawdy dowiemy się może za kilkadziesiąt lat.
Z jednej strony sam proces wytwarzania energii elektrycznej z źródeł odnawialnych jest ekologiczny, ale jak popatrzeć na całość, czyli od przygotowania urządzeń które mają wytwarzać energię, aż po ich demontaż i utylizację to już ta ekologia przestaje być taka oczywista.

Zapraszam do lektury i do dyskusji na ŁNN.
 

Zbudowane, aby wytrzymać huraganowe wiatry, ostrzy nie można łatwo zmiażdżyć, poddać recyklingowi ani zmienić przeznaczenia.

„Łopata turbiny wiatrowej będzie tam, ostatecznie, na zawsze” - powiedział Bob Cappadona, dyrektor operacyjny północnoamerykańskiej jednostki Veolia Environnement SA z siedzibą w Paryżu , która szuka lepszych sposobów radzenia sobie z ogromnymi odpadami. „Większość składowisk uważana jest za suchy grobowiec”.


https://www.bloomberg.com/news/features/2020-02-05/wind-turbine-blades-can-t-be-recycled-so-they-re-piling-up-in-landfills?fbclid=IwAR0HrCDcnAG71_DIvHf6iICVRREoGSOyRnLld3z632yzxtm1N-IkCzP097s 

 

Kto odpowiada za utylizację paneli – producent czy właściciel?

Niektórzy wytwórcy paneli PV dają gwarancję ich odbioru i utylizacji, gdy wyroby się zużyją.  Jednak trzeba mieć świadomość, że tak czy inaczej koszt tych działań ostatecznie spada na właściciela instalacji – czy to w momencie zakupu paneli, czy to przy oddawaniu ich do zakładu recyklingowego.

https://www.brewa.pl/strefa-wiedzy/utylizacja-paneli-fotowoltaicznych.html

  • GN 38 pkt

    Natrafiłem w sieci na artykuł który bardzo fajnie spina ten wątek z pytaniem @Jacek Niżyński ( klik )

    Artykuł o drugim życiu baterii z pojazdów elektrycznych:
    https://businessinsider.com.pl/technologie/nowe-technologie/co-sie-dzieje-ze-zuzytymi-bateriami-z-samochodow-elektrycznych-i-autobusow/63wg6gm

     

    W skrócie - gdy bateria ma za niską sprawność by pracować w samochodzie - bierzemy dwie lub trzy i używamy jako stacjonarny magazyn energii.

  • ajotnet 36 pkt

    Jest taka sama ekologiczna jak produkcja świetlówek oraz sodowych, rtęciowych i z luminoforem oraz gazami wewnątrz bańki bo mało bierze prądu, a utylizacja kosmiczna do zwykłej żarówki bańki szklanej z żarnikiem z wolframu... Ładnie się mówi jestem EKO, reszta jest milczeniem.

  • ŁukaszTon 2 pkt

    Ja tu widzę już pewien "trend":

    Turbiny wiatrowe w DE kończą "termin przydatności", są sprzedawane na farmy do PL i dostają drugie życie (niczym passat po którym płakał poprzedni właściciel w Niemczech). Teraz pytanie kiedy skończy się ich opłacalność w PL i gdzie pojadą dalej? Obawiam się, że staniemy się europejskim wysypiskiem, z cmentarzyskami pełnymi wyeksploatowanych turbin wiatrowych. 

    Obawiam się również, że bum na panele fotowoltaiczne i brak świadomości co z nimi robić po okresie przydatności do eksploatacji - odbije się jeszcze mocniej na ekosystemie, patrząc przez pryzmat poszanowania natury w PL (śmieci zalegające w lasach już teraz przerażają).

  • Br3xPL 32 pkt

    Ludzie chcą na chwile pozbyć się problemu, na chwilę odetchnąć. A o problemie pomyśli się jak już będzie.  Jak moduły powstały mało kto wiedział czy je czyścić czy nie, a w ogóle czym to robić. Panele wpadły w modę z roku na rok posiadaczy jest coraz więcej i chyba ciężko będzie znaleźć miejscowość, w której odnawialnych źródeł energii nie ma. Nie doświadczeni, często nie mający wiele pojęcia o fotowoltaice pojęcia zakładają firmy i takie usługi świadczą, później uszkodzenia i pożary, a firma już nie istnieje. 

    Czy to panele czy zwykłe produkty żywnościowe i tak za ich odbiór i recykling płaci właściciel.  Pierwsza  w Polsce firma, która się podjęła recyklingowi paneli to Thornmann Recycling oddaje się do nich panele za 1.5 zł za kilogram modułu.  Panele są w zakładzie dzielone na szkło, silikon, tworzywa sztuczne i miedź.

    Co do turbin wiatrowych i ich pierwszych generacji właśnie one kończą swój żywot i będą poddawane recyklingowi. Nie jest z tym bardzo źle, bo przetworzyć można 80% całej konstrukcji (fundament wieża i elementy gondoli) Jednak nie łopaty, i one są tu problemem. WindEurope szacuje, że około 14 000 turbin wirników może zostać wycofanych z eksploatacji do 2023 r., co odpowiada masie       40 000 - 60 000 ton materiału nie poddanemu recyklingowi. A wymiana turbin wiatrowych na nowe generacje jest kusząca. Mówi się, że z farmy wiatrowe zmniejszą się o 1/3, a produkcja mimo to wzrośnie 2 krotnie. 

  • GN 38 pkt

    Moje odczucie jest takie, że niestety - zachłysnęliśmy się technologiami EKO dla domu - Panele fotowoltaiczne, pompy ciepła, małe turbiny wiatrowe (tu raczej w układzie pionowym) - mało jednak mówi się o tym jakie koszty serwisu generują te urządzenia. Mało się mówi, że w dolnym źródle PC co pewien czas trzeba wymienić glikol (i go zutylizować).

    Na etapie wyboru źródła ciepła dla domu robiłem kalkulację - kocioł gazowy kondensacyjny vs pompa ciepła z wymiennikiem gruntowym pionowym.
    Uwzględniając koszt inwestycji, koszty energii, koszty serwisu etc. na moim budynku - PC zaczęłaby przynosić zysk względem gazu po około 15 latach - czyli czasie swojego życia.

    Uważam, że bezwzględnie należy odchodzić od węgla i kopciuchów, jednak należy to robić z głową. 

    inny aspekt - niestety popyt i moda np. na panele fotowoltaiczne zaowocował wysypem fuszerek - panele postawione bez optymalizacji kąta ekspozycji, pożary instalacji - bo "będzie Pan zadowolony"

    Mimo wszystko uważam, że słuszną drogą jest rozpraszanie produkcji energii i ograniczanie jej konsumpcji.
    1) Obniżanie zapotrzebowania budynków w energię - już ma miejsce (nowe wymogi)
    2) stosowanie ogrzewania niskotemperaturowego - przynosi ogromne oszczędności
    3) automatyka - sterowanie temperaturą, rekuperacją, roletami okiennymi - przynosi ogromne oszczędności w temacie zapotrzebowania na ciepło
    4) kompleksowe rozwiązania - pojawiają się przydomowe oczyszczalnie ścieków z biogazowniami, rekuperatory z pompami ciepła (chłodzenie powietrza latem ogrzewa CWU), odzysk ciepła ze ścieków - gdy zaczniemy patrzeć na budynek kompleksowo, a nie "po jednej instalacji" - możemy osiągnąć bardzo ciekawe rezultaty - niestety do serwisu takich urządzeń potrzeba potem "człowieka orkiestry" :/

  • Gwozdziu944 63 pkt

    Ja podchodzę ostrożnie do tematu paneli. Za teoretycznie 15-20 lat (żywotność paneli) większość firm już pewnie nie będzie istniało. Koszty utylizacji spadną na właściciela i przypuszczam że stanie się to bardzo drogie, chyba że kupisz w "okazyjnej cenie" nowe panele wraz z instalacją. 
    Za kilkanaście lat rynek zaleje fala paneli do utylizacji. Sam widzę w najbliższym otoczeniu ilu sąsiadów ma panele u siebie zamontowane w przeciągu 1-2 lat.
    Nie wspominając o większym napięciu w sieci. A im więcej domów z panelami tym napięcie większe i chyba przy 250V falowniki się wyłączają i już nie "produkują" energii.
    Takie moje dywagacje.