3 odpowiedzi

Sprawdź

Czy panele fotowoltaiczne umieszczone na dachu znacznie zwiększają ryzyko pojawienia się pożaru?

Br3xPL 7 pkt dodane:

 

W Internecie można przeczytać wiele opinii i wiele plotek. Mówi się, że ugaszenie płonącej instalacji PV jest bardzo ciężkie, że owe moduły stawiają wyjątkowe niebezpieczeństwo dla strażaków. A nawet, że zamontowanie PV na dachu zwiększa prawdopodobieństwo wyładowań atmosferycznych w nasz dom.  

 

https://wielkopolskamagazyn.pl/bardzo-grozny-pozar-domu-jednorodzinnego/

https://pruszczgdanski.naszemiasto.pl/w-wislinie-splonal-dach-na-ktorym-znajdowaly-sie-ogniwa/ar/c1- 

 

Jakie jest wasze zdanie na ten temat i jak myślicie co jest przyczyną zapalenia się paneli słonecznych? 

  • i kontynuując wypowiedź:

    - O ile pożarów nie jest wiele, o tyle około 50 proc. z nich jest spowodowane czynnikami zewnętrznymi, takimi jak wyładowania atmosferyczne. Z kolei drugą połowę pożarów można i trzeba ograniczać, gdyż ich przyczyną są błędy projektowe, montażowe i awarie urządzeń - mówi Szymański

    ...

    Szymański podkreśla, że wielu z pożarów można by uniknąć, gdyby były wykonywane zalecane i obowiązkowe pomiary, co nie zawsze się dzieje. Należą do nich na przykład pomiary rezystancji izolacji. Pozwalają one upewnić się, że nie jest ona uszkodzona na trasach kablowych. Ważne jest też badanie kamerą termowizyjną, jako że daje ono możliwość wykrycia przegrzewających się elementów, na przykład hotspotów, albo źle wykonanej złączki konektorów, która również się nagrzewa, czy też nieprawidłowego podłączenia do falownika.

    ...

    Z kolei znowelizowana ustawa o OZE przewiduje, że w przypadku montażu paneli o mocy zainstalowanej przekraczającej 6,5 kW należy uzgodnić z rzeczoznawcą, czy instalacja jest zgodna z wymaganiami ochrony przeciwpożarowej projektu budowlanego, które z kolei są zawarte w ustawie z dnia 24 sierpnia 1991 roku o ochronie przeciwpożarowej, a także należy powiadomić Państwową Straż Pożarną o budowie instalacji.

    https://www.cire.pl/item,190143,13,0,0,0,0,0,pozary-fotowoltaiki-sa-w-polsce-rzadkoscia-ale-polowy-z

    Moim zdaniem, każda instalacja powinna mieć obowiązkowe konsultacje z ekspertem od spraw pożarnictwa, a po wykonaniu powinien być odbiór techniczny instalacji wykonywany przez niezależną firmę. Dopiero gdy instalacja przejdzie odbiór powinna być możliwość zgłoszenia jej do podłączenia do dostawcy energii i zgłoszenie do wypłaty dofinansowania.

    W przypadku pożaru, powinno być przeprowadzane dochodzenie i dużą odpowiedzialność powinna ponosić firma, która przeprowadzała odbiór i dopuściła daną instalację do eksploatacji.

    Ale jak wiadomo w Polsce takie postępowanie to nierealna sfera marzeń. 

  • O fotowoltaice wiele się mówi, ale konkretów i sprawdzonych informacji jest mało. 

    Kto reklamując fotowoltaikę i wyliczając korzyści finansowe podaje i liczy panele Klasy A?

    Ogniwa fotowoltaiczne dostępne są w trzech klasach:

    Klasa A – to ogniwa najwyższej jakości, bez żadnych wad; Klasa B – to ogniwa z nielicznymi uszkodzeniami / skazami (skazy i uszkodzenia są czasem trudne do zauważenia, o słabszej jakości ogniwie może np. świadczyć niejednolity kolor modułu); Klasa C – to ogniwa z licznymi skazami (skazy i uszkodzenia widoczne „gołym okiem”).

    Najwyższą moc modułów fotowoltaicznych, ich jakość, żywotność i sprawność gwarantują ogniwa fotowoltaiczne klasy A. Najtańsze, ale również najmniej wydajne są moduły zbudowane z ogniw fotowoltaicznych klasy C.

    Źródło: https://systemy-fotowoltaika.pl/jakosc-a-cena-paneli-fotowoltaicznych/

     

    Kto, montując panele fotowoltaiczne, kupuje metalowe klipsy do montażu przewodów? A ile przewodów spina się palnymi opaskami?

    Ile osób decyduje się, na montaż paneli daleko od powierzchni (przecież to "brzydko wygląda")?

    Generalnie w naszym kraju jest taki problem, że około 90 proc. Polaków, którzy korzystają z przydomowych instalacji fotowoltaicznych, ma źle zamontowane panele słoneczne, a dokładniej niezgodnie z instrukcjami producentów modułów. Każdy producent zaleca, żeby instalować je co najmniej 10 cm od dachu, tymczasem na naszym rynku nawet nie ma konstrukcji, które by zapewniały taką odległość. To wygląda tak, jakby producenci konstrukcji nie przeczytali instrukcji instalacji modułów, które często sami sprzedają. Przez to w Polsce panele bardzo często montuje się w odległości 4-5 cm od dachu, a to jest o wiele za mało. To może skutkować odpowiedzialnością za różne zdarzenia losowe i np. wstrzymaniem wypłaty odszkodowania przez ubezpieczyciela. W przypadku dużych nieszczęść mogę być większe problemy - chodzi o zagrożenie pożarowe.

    Źródło: https://noizz.pl/ekologia/90-proc-polakow-zle-montuje-panele-sloneczne-to-grozi-pozarami/9263xyt 

     

    A co z skuteczną ochrona przeciwprzepięciową. Nie pytam czy są zamontowane ograniczniki przepięć, ale jak kompleksowo i skutecznie jest realizowana ochrona przeciwprzepięciowa? Bo źle realizowana ochrona przeciwprzepięciowa, może doprowadzić do uszkodzenia chronionego urządzenia a w konsekwencji do pożaru.

    Jak zrobić skuteczną ochronę przeciwprzepięciową, bez kompleksowego projektu całej instalacji elektrycznej w budynku?

    I tu dochodzimy do kosztów. Jeśli instalacje fotowoltaiczną zrobi się porządnie, to jest bezpieczna, ale porządnie oznacza, że jest dobrze zaprojektowana, użyte są dobre elementy i całość jest prawidłowo zamontowana i konserwowana

    Porządnie wykonana instalacja fotowoltaiczna, jest nawet kilkukrotnie droższa, od najtańszej instalacji. Większość osób nie chce wiedzieć jak zrobić coś dobrze, bo podświadomie czuje, że to będą spore koszty. Wolą nie wiedzieć i żyć w nieświadomości na zasadzie, może u mnie nic złego się nie wydarzy.

    Ponieważ państwo płaci dotacje, a praktycznie nie ma wymagań i kontroli technicznych, przeciętny użytkownik nie chce przepłacać i wyboru dokonuje na podstawie ceny (jakość wykonania i użytych produktów spada).

    Może to brutalne, ale moim zdaniem ubezpieczyciele w najbliższych latach wymuszą zmiany i poprawę jakości instalacji elektrycznych. Wymuszą poprzez ludzkie tragedie, i odmowy wypłaty odszkodowań (pomału już to można obserwować). Ubezpieczyciele mają coraz wyższe koszty wypłat odszkodowań, i zaczynają się przyglądać gdzie mogą zaoszczędzić, a ludzie ubezpieczają domy i nie czytają co podpisują (Ogólne Warunki Ubezpieczeń).

  • Przypuszczam że najczęstszą przyczyną zapalenia się paneli jest źle wykonana instalacja. Firma idzie po kosztach i używa gorszej jakości przewodów, nie odpowiednich przekroi, luźne styki itp. 
    A co do gaszenia to problem jest w ciągu dnia, bo taki panel ciągle produkuje prąd jak świeci na niego słońce więc dla strażaków występuje dodatkowe niebezpieczeństwo porażenia prądem.