Przeczytano 458 razy

Po co kask ?

Film dla każdego, zwłaszcza dla młodych gniewnych, którym kask niepotrzebny, do szlifierki okulary są zbędne, a najlepsze to na nogach trampki.
Ale tym razem o kasku ....

Odpowiedzi (31)

  • W wielu krajach podstawą na budowie jakiejkolwiek jest kask i inne akcesoria ochronnych. O butach już nawet nie wspomnę. Ubiór tez jest ważny, bo nikt w dresach nie został by wpuszczony. Jak zwykle zawsze opiera się wszystko o świadomość. Nawet na prywatnych inwestycjach nosi się kaski i inne środki ochrony jako standard. Nikt nie kwestionuje zasady, że nie powinno się pracować pod napięciem a jakoś nie wiele osób rozumie że inne standardy bezpieczeństwa są tak samo ważne. I dla mnie ma znaczenie kto jaki kask nosi. Upraszcza to w wielkim stopniu komunikację między ludźmi na budowach.

  • Kask zawsze miał znaczenie i nie chodziło o to kto ważniejszy zawsze biały to kask kierowniczy i wiadomo było kto elektrykiem, hydraulikiem, budowlańcem itp. Między sobą ustala się jaki kolor będzie kto mial i potem jest prostsza koordynacja gdzie widać i kogo, do tego nakleja sie jeszcze teraz na kask dane firmy, dane pracownika i namiary. Zależy od porządku na budowie czy panuje tam jakiś reżim czy wolna amerykanka "kto co ma to zakłada". Dobrym obyczajem jest teraz oznakowane ubrania co do firmy choc logiem aby było wiadomo z kim mamy do czynienia i żadna jak sie to mówi "menda" złodziej nie wejdzie bo jest inaczej oznakowany. Sami sobie na budowach robimy aby było prościej a nie trudniej.

  • Szukałem, szukałem i znalazłem, żeby nie być gołosłownym:

    "Kask G3000 posiada unikatowy sensor, wskaźnik przydatności do użycia, czyli czerwone kółko umieszczone na hełmie. W momencie kiedy sensor całkowicie odbarwi się na kolor biały, świadczy to o potrzebie wymiany kasku na nowy."

  • Zostając już w tym temacie, jakie kolory kasków nosicie? Ogólnie przyjęło się, że elektrycy noszą niebieskie, jednak jak wiemy na budowach bywa różnie i nieraz spotkałem elektryka noszącego kask biały, czy żółty. Jestem ciekaw, pochwalcie się. 😀 Ja osobiście noszę niebieski.

    • W internecie znalazłem poniższą grafikę - mniej więcej tak mnie uczono na zajęciach BHP.

    • @Zhandos62: A jaka to różnica jaki kolor ? Ma być odpowiedni i spełniać wymagania norm oraz nie być "przeterminowany"

      Pamiętam, że "ten" białym kasku to szycha jakaś musi być i do dzisiaj się z tego śmieję :)

    • @artel electric: Oczywiście, że zadaniem kasku jest ochrona, jednak można powiedzieć, że jest to również jakiś sposób określenia funkcji pełnionej na budowie.

      Często spotykałem się z takim rozwiązaniem, że oprócz np. kierownika budowy biały kask nosili również koordynatorzy firm zewnętrznych. Wiem, że wielu z was prowadzi własne działalności, dlatego ciekawi mnie czy u siebie również stosujecie tego rodzaju "hierarchię".

    • @Zhandos62: Nie wiem jak do końca odpowiedzieć na Twoje pytanie, ale ja zasuwam w białym, od lat, a jestem tylko szaraczkiem na budowie. Nie wyobrażam sobie włożenia np. czarnego w środku lata na otwartym obiekcie.

    • boss 951 pkt

      @Zhandos62:
      A ja jestem in inżynier elektryk... to chyba muszę biały w niebieskie paski ;)

    • boss 951 pkt

      @Zhandos62:
      Rozbawiło mnie.... "pracownik fizyczny" ? A elektryk czy hydraulik na budowie, to nie fizyczny ?  ;))

    • boss 951 pkt

      @boss:
      A w kopalniach (niektórych) żółte kaski mieli miodziarze. 
      Kto wie, co to za fuszka  - miodziarz ?

    • @boss: I tu niestety, albo stety muszę się odnieść do Twojej wypowiedzi "Rozbawiło mnie.... "pracownik fizyczny" ? A elektryk czy hydraulik na budowie, to nie fizyczny ?  ;))"

      Gdzieś tam liznęliśmy pracy w Skandynawii i raczej wiemy jak to tam wygląda..

      Tam nie ma żadnej "hierarchii" - bo ja jestem elektrykiem, pomocnikiem, albo sprzątam tylko i kolor kasku nie ma znaczenia.

      Każdy szanowany jest tak samo !

      Przecież tam nie jesteś na początku projektu w stanie stwierdzić kto tu rządzi, gdyż czy to sprzątacz czy kierownik budowy wygląda identycznie. Chyba tylko u "demolodów" panuje jakaś dziwna zasada "białego kasku". Nie wspomnę o tych Wielkich Panach Kierownikach, Inspektorach etc co na budowę w gajerku przyjeżdżają

    • @artel electric: Ja jak już okazjonalnie zakładam kask to niebieski, ale to raczej ze wzgledu na to że to mój ulubiony kolor, a nie że oznacza "pozycję" na budowie.

    • @bossRozbawiło mnie.... "pracownik fizyczny" ? A elektryk czy hydraulik na budowie, to nie fizyczny ?  ;))

      To raczej kwestia umowna i co człowiek, to inna interpretacja. Ale masz rację, trochę to nieścisłe.

    • @boss:  A w kopalniach (niektórych) żółte kaski mieli miodziarze.  Kto wie, co to za fuszka  - miodziarz ? 

      Nie miałem pojęcia aż do dzisiaj 😀 Nie będę psuł innym zabawy, jedynie dodam, że to bardzo ważne stanowisko w kopalni

    • Natknąłem się na artykuł dotyczący kasków w kopalni. Górnictwo nie jest moją mocną stroną, ale ciekawi mnie, czy w tej gałęzi przemysłu faktycznie kładzie się na tę 'kaskową hierarchię' tak duży nacisk. Czy jest ktoś w stanie rozwiać moje wątpliwości?

      https://www.kopalnia.pl/kopalnia-wiedzy/kask-gorniczy-co-oznaczaja-jego-kolory-0kil

    • @Zhandos62: Z tego co mi wiadomo, a raczej nie interesuje się tematem to akurat w kopalniach przykłada się uwagę do kolorów kasków, a przynajmniej kiedyś tak było jak jest teraz to nie wiem ;/

    • Wyświetl dodatkowe odpowiedzi (11)
  • Kask i buty, to elementy bez których na budowę nawet się wyobrażam sobie wejść. Pomijając drastyczne styuacje, jak w filmie, już nieraz zdarzyło mi się przypadkiem uderzyć o jakiś element konstrukcji i za każdym razem byłem wdzięczny, że moja głowa była wtedy chroniona. 😀 Film bardzo dobrze obrazuje znaczenie elementów ochrony osobistej. Trzeba również pamiętać, że kask kaskowi nie jest równy i na tym elemencie nie można oszczędzać - w końcu życie mamy tylko jedno.

  • Jak pewnie wiesz trochę w Norwegii popracowałem i tam jest tak:

    wejście na budowę umożliwia wyłącznie karta (tzw zielona) wystawiana na podstawie paszportu, pozwolenia na pracę, faktycznego i legalnego zatrudnienia, miejsca zamieszkania w NO i wiele więcej.

    I nie daj boże, aby behapowiec dopadł Cię na obiekcie bez: kasku, okularów, rękawic, słuchawek, o odpowiednim obuwiu czy ubraniu już nawet nie wspomnę. Pierwszym razem dostajesz ostrzeżenie i karę finansową, za drugim tracisz możliwość logowania zielonej karty i papa.

    Co do samego kasku - też mi to jakoś nie podchodziło, ale po kilku dniach, może tygodniach tak się do niego przyzwyczaiłem, że po pracy do auta w nim wsiadałem i dziwiłem się jak inni kierowcy patrząc na mnie stukali się po głowie..

    Filmik idealnie pokazuje skutki braku odpowiedniego zabezpieczenia, ale do "młodych" ciężko dotrzeć...