21 odpowiedzi

Sprawdź

Jak to jest z naszymi zawodami?

ElektroinstalatorJG 7 pkt dodane:

Witam wszystkich. Naradza mi się pytanie. Oczywiście z szacunkiem dla każdego wykonujacego ten jak, że szlachetny zawód, ale życie mnie nauczyło, ze nie każdy o tym myślał.

Ilu z nas posiada wyuczony zawód Elektryka, bądź zblizony do elektryka ( elektronik, elektromechanik itp.)

Ilu z nas wyszkoliło się z pasji do napięcia;

A ilu zostało zmuszonych sytuacją i tak już zostało ( o ile tacy są).

 

I co sadzicie o edukacji w kierunku w obecnych czasach? Oraz o tym jak łatwo a może ciężko zdobyć te wymarzone uprawnienia elektryczne.

  • Szkołę mam skończoną jako technik budownictwa. 
    Z elektryką związany jestem może od około 10 roku życia jak tacie jeździłem pomagać na budowy. Właściwie swoją pierwszą pracę rozpocząłem jako elektromonter, a po 2 latach przystąpiłem do eksternistycznego egzaminu na elektryka. Kwalifikacja chyba E.7 i E.8. Egzamin to jest taki sam egzamin jaki zdają w szkole zawodowej na elektryka, nawet pisany w tych samych terminach. A więc do egzaminów uczyłem się sam. Kupiłem książki, rozwiązywałem zadania i zdałem bez problemu. Również część praktyczną. A więc spokojnie jako wyuczony zawór również mogę podać że elektryk :)

    Co do świadectwa kwalifikacji SEP to jest stosunkowo łatwo je zdobyć moim zdaniem. Trzeba się postarać żeby tego nie zdać. Ostatnio nawet słyszałem że przy szkoleniu zdalnym to egzamin wysyłasz w formie papierowej na email.... 

  • Odpowiedź oznaczona przez autora jako pomocna

    Ja to chyba pasjonat, hobbysta. Szkoła średnia jako elektroniki i wyższa na elektrotechnice. 

    Pierwsze misje specjalne z lutownicą ojca też były za młodu stara transformatorów z PRL (PS. dalej działa)  :) jak grzebałam za małego w gniazdku i mnie pierdykło to od tamtej pory mocno się tym interesowałem :) chyba wtedy mnie tknęło 😂😂 

    Co do poziomu nauczania możemy o tym nie mówić :) wiele wiedzy samemu trzeba ogarnąć studia tylko pokazały kierunki rozwoju i możliwości w różnych dziedzinach napięciowych.

    Ze zdobyciem podstawowych uprawnień problemu aktualnie nie ma płacisz masz. Im bardziej zaawansowane punkty uprawnień to trudniej. Przynajmniej u mnie tak było z E i D

  • boss 155 pkt

    Odpowiedź oznaczona przez autora jako pomocna

    U mnie to zdecydowanie pasja.... 
    Wszelkie formy przemieszczających sie elektronów to jest to co lubię. 
    Pierwszą lutownicę kupiłem jak miałem 8 lat. Pol roku na nią zbierałem. 
    I tak do dziś ta fascynacja trwa.

    A edukacja. To co chciałbym napisać, nie nadaje się do upublicznienia. Więc napisze tylko .... dramat.

  • Odpowiedź oznaczona przez autora jako pomocna

    -Z wykształcenia technik elektryk 

    -Od dziecka bawiłem się kabelkami później kabelkami pod napięciem i tak już zostało a pierwsze instalacje zacząłem wykonywać(oczywiście jako pomocnik) mając 15lat.

    - Edukacja w szkole na profilu elektryka jest podzielona na maszyny elektryczne i instalacje. I są jeszcze przedmioty takie jak energoelektronika/elektroenergetyka ale te przedmioty traktowane były (przynajmniej u mnie w szkole) tak że coś tam napisaliśmy a połowa lekcji przegadana z nauczycielem. 

    -A uprawnienia kwestia zapłacenia w tych czasach a szkoda bo trudniej jest zostać piekarzem niż elektrykiem 

  • Odpowiedź oznaczona przez autora jako pomocna

    Takie dumne jak szkoła branżowa ELEKTROMECHANIK MASZYN I APARATÓW ELEKTRYCZNYCH DO 1kV. i tak zostało choć raczej poszło się w instalatorstwo elektryczne, teletechniczne bedzie już jakieś prawie ze szkołą 30 lat. i słynną przyzakładową z warsztatami na zakładzie produkcyjnym co go zrównali z ziemią, a takie sprzęty robili "cichociemne też"