12 odpowiedzi

Sprawdź

Czy instalatorzy mają się czym martwić?

Piotr Bibik dodane:

Właśnie o takich sytuacjach najczęściej piszę. Ktoś wykonał instalacje (tu fotowoltaiczną). Działało i wszyscy byli zadowoleni i zapewne nikt szczegółowo nie sprawdzał dokumentacji, podpisów, zgodności z normami lub projektem (o ile był). Ciekawe czy teraz instalatorzy i inwestor śpią spokojnie? Czy może ubezpieczyciele będą teraz szukać różnych kruczków prawnych, aby zmniejszyć swoją odpowiedzialność lub znaleźć winowajcę, którego choć częściowo obciążą odpowiedzialnością i kosztami. 

Źródło grafiki i szczegóły tu: https://www.radio.bialystok.pl/wiadomosci/index/id/209188?fbclid=IwAR1HIe4YH9IvBVfdHhJpdDgXkkVlees5a 

  • Wszyscy wiemy, że zdarzają się zjawiska extremalne zjawiska pogodowe których nie jesteśmy w stanie przewidzieć. Trudno powiedzieć ( jeszcze) co było przyczyną zerwania konstrukcji. Być może sam montaż był prawidłowy a ktoś kto "dobrał" konstrukcję, zrobił to zbyt oszczędnie. Nie wydawajmy jeszcze wyroku. Może w najbliższym czasie ktoś kto zna temat na miejscu podzieli się informacjami o prawdopodobnej przyczynie zerwania konstrukcji.

  • Czynniki zewnętrzne powodujące tego typu przypadki mają anomalie które nieprzewidziane są czasem w jakich kolwiek normach. Nie zawsze projektant,  wykonawca jest w stanie przewidzieć aż takich przypadków pogodowych. Sprawdzenie tego, udokumentowanie aby w przyszłości ograniczyć takie zdarzenia muszą skutkować w przyszłości poprawną i jakością. Może wykonane materiały też maja wpływ na to jak widać. 

  • boss 155 pkt

    Zadziwiająco łatwo ferujecie wyroki (będę trochę złośliwy - jak nasz rząd wprowadzający Nowy Bajzel).
    Nikt nie jest winny jak nie został skazany.
    Nie zakładajcie od razu, że to czyjaś wina. 

    Każdy twór ludzki jest zbudowany do pewnych warunków brzegowych. Nie przyszło Wam na myśl, że może jednak wszystko było zrobione zgodnie ze sztuką? Może jest projekt i jest prawidłowy, może wykonawca zrobił wszystko zgodnie z projektem. A sprzęt miał wymagane certyfikaty i badania.

    To, czy ktoś jest winny będzie zapewne wyjaśniane. Ale proszę brać pod uwagę, że to nie jest winny wykonawca, projektant czy kierownik robót. Może były takie warunki, wiał tak silny wiatr, który nie był brany pod uwagę w nawet najśmielszych oczekiwaniach i którego nie przewidywały badania, certyfikaty czy normy. 
    Mało było w ostatnich latach przypadków pozrywanych dachów ? Czy wszystkie te dachy też były zbudowane błędnie ? NIE. 
    Być może w tym przypadku było podobnie. Więc zanim kogoś ukamionujecie przemyślcie dobrze, czy macie rację.

    Miłego weekendu, ja być może spadam na ukochane narty....

  • To też może być ciekawym tematem do rozważań na forum. kto jest winny? od góry: architekt-projektant-inspektor nadzoru-kierownik budowy-majster budowy-wykonawca-podwykonawca czy w końcu bogu ducha winny brygadzista, o pracownikach szeregowych już nie wspomnę.

    Gdzieś kiedyś czytałem taką interpretację przepisów, że najbardziej przej...ma ten na dole, gdyż powinien zwrócić uwagę na błędy projektowe i zgłosić je wyżej, później wyżej i wyżej, aż do projektata dojdzie, który oczywiście ma ubezpieczenie, podobnie jak Inspektor i Kierownik kontraktu i Architekt. Ogólnie rzec biorąc ja jako Kierownik budowy mam przechlapane, bo nie wyłapałem błędów Projektanta, za co on więc bierze kasę ???

  • Panie Piotrze, przecież już dawno Pan opisał jakie są sztuczki ubezpieczycieli. Link zamieszczam poniżej. Może źle napisałem nie sztuczki a raczej jaka jest ludzka beztroska. Praktycznie nikt nie czyta tego co podpisuje cieszy się że ma wykupione ubezpieczenie i tyle. Ta sytuacja pewnie będzie się ciągnęła kilka lat moim zdaniem ubezpieczyciel pewnie wypłaci jakieś ubezpieczenie ale tak jak Pan to wskazał instalator nie zasłoni się swoją polisą OC bo eksperci na pewno znajdą jakieś niedociągnięcia pewnie nawet zwrócą uwagę na dokręcanie śrub montażowych kluczami dynamometrycznymi. Właściciele samochodów pewnie dostaną odszkodowania no chyba że parkowali w niedozwolonych miejscach. Ale ostatecznie zapewne jakiś instalator lub projektant który zrobił projekt metodą ctrl+c a następnie ctrl+v, zostanie pociągnięty do odpowiedzialności finansowej.
    https://www.napiecie.salama.pl/instalacja-elektryczna-a-ubezpieczenie-domu/