Polska marka Goodram (Wilk Elektronik) zaprezentowała przełomowy dysk SSD, który rzuca wyzwanie globalnym gigantom technologicznym, celując w specyficzną niszach nowoczesnych serwerowni.
-
Imponująca pojemność: Nośnik oferuje aż 122,88 TB miejsca na dane, co jest wynikiem rzadko spotykanym nawet w segmencie profesjonalnym.
-
Chłodzenie zanurzeniowe: Konstrukcja została zaprojektowana od podstaw do pracy w cieczach dielektrycznych (immersion cooling), co pozwala na efektywniejsze odprowadzanie ciepła w gęstych centrach danych.
-
Wydajność klasy Enterprise: Wykorzystanie interfejsu PCIe 5.0 oraz pamięci QLC NAND pozwala na odczyt sekwencyjny na poziomie 14,6 GB/s.
-
Zastosowanie: Dysk dedykowany jest do obsługi modeli AI, Big Data oraz zaawansowanych obliczeń, gdzie generowana temperatura przekracza możliwości tradycyjnych wentylatorów.
-
Prestiżowy format: Urządzenie dostępne jest w standardach serwerowych E3.S oraz E3.L.
Gdy mowa o przełomach w świecie pamięci masowych, najczęściej wskazuje się producentów z Azji lub Stanów Zjednoczonych. Tymczasem z Polski wyszedł projekt, który zwraca uwagę branży serwerowej na całym świecie. Firma Wilk Elektronik, właściciel marki Goodram, zaprezentowała dysk SSD o pojemności niemal 123 terabajtów, zaprojektowany do pracy w bardzo specyficznych warunkach – w pełnym zanurzeniu w cieczy chłodzącej.
To nie jest produkt dla użytkowników domowych ani klasycznych serwerowni. Mówimy o rozwiązaniu tworzonym z myślą o najbardziej wymagających środowiskach obliczeniowych, w których gęstość danych i generowane ciepło dawno przekroczyły możliwości tradycyjnych systemów chłodzenia.
Centra danych kontra temperatura
Rozwój sztucznej inteligencji, analiz big data i modeli językowych sprawił, że współczesne centra danych przypominają bardziej elektrownie niż serwerownie sprzed dekady. Szafy rackowe wypełnione akceleratorami i nośnikami danych generują ogromne ilości ciepła, a klasyczne wentylatory stają się wąskim gardłem infrastruktury.
Coraz częściej odpowiedzią na ten problem jest chłodzenie zanurzeniowe (immersion cooling). Polega ono na umieszczaniu całych serwerów w specjalnych cieczach dielektrycznych, które skutecznie odbierają ciepło, nie przewodząc prądu. Takie rozwiązania rozwijają m.in. globalne koncerny energetyczne, a ich zastosowanie rośnie wraz z zapotrzebowaniem na moc obliczeniową.
Sprzęt, który musi być na to gotowy
Chłodzenie zanurzeniowe nie jest jednak neutralne dla elektroniki. Standardowe komponenty mogą reagować z cieczą, tracić szczelność lub ulegać degradacji. Dlatego dysk opracowany przez Goodram nie jest adaptacją istniejącego produktu, lecz konstrukcją zaprojektowaną od podstaw do pracy w takim środowisku.
Nośnik dostępny jest w formatach E3.S oraz E3.L, czyli standardach stosowanych w nowoczesnych serwerach klasy enterprise. Cała konstrukcja – od materiałów po sposób montażu – została dostosowana do bezpośredniego kontaktu z chłodziwem, co czyni go elementem infrastruktury nowej generacji centrów danych.
Parametry klasy serwerowej
Pod względem technicznym mamy do czynienia z urządzeniem z najwyższej półki. Pojemność 122,88 TB na jednym dysku wciąż jest rzadkością, nawet w segmencie profesjonalnym. Interfejs PCIe 5.0 zapewnia bardzo wysoką przepustowość, a zastosowanie pamięci QLC NAND pozwala osiągnąć dużą gęstość zapisu danych.
Odczyt sekwencyjny na poziomie 14,6 GB/s pokazuje, że dysk został zaprojektowany z myślą o środowiskach, w których dane są intensywnie wykorzystywane, ale rzadziej nadpisywane. Takie profile pracy są typowe dla przechowywania dużych zbiorów danych, modeli AI czy archiwów obliczeniowych.
Znaczenie wykraczające poza liczby
Choć same parametry robią wrażenie, jeszcze istotniejszy jest kontekst. Projekt tego typu pokazuje, że polska firma jest w stanie konkurować technologicznie w bardzo wąskiej i zaawansowanej niszy rynku serwerowego. Chłodzenie zanurzeniowe to kierunek, który dopiero nabiera rozpędu, a dostępność kompatybilnych komponentów będzie jednym z warunków jego upowszechnienia.
Dla Wilk Elektronik to wyraźny sygnał zmiany wizerunku – od producenta znanego głównie z nośników konsumenckich do dostawcy rozwiązań, które trafiają do infrastruktury krytycznej globalnych centrów danych. Dla branży technologicznej to natomiast dowód, że innowacje nie są zarezerwowane wyłącznie dla największych graczy zza oceanu.
Komentarze (0)