Trafiłem na artykuł który mnie zainteresował (link poniżej) i ciekaw jestem Waszego zdania na temat samochodów elektrycznych?
Moim zdaniem zakup auta elektrycznego dla osoby prywatnej z ekonomicznego puntu widzenia nie jest opłacalny. Użytkowanie takiego auta nie jest również wygodne (brak infrastruktury do ładowania i długi czas ładowania w stosunku do tankowania auta spalinowego).
Nowe auta elektryczne są drogie w zakupie i eksploatacji (nawet drobna stłuczka potrafi wygenerować ogromne koszty naprawy). Auta używane mają poważny problem z zasięgiem i żywotnością akumulatorów których wymiana na nowe jest praktycznie nieopłacalna. Do tego dochodzi brak infrastruktury a w budownictwie jednorodzinnym kłopot z szybkim ładowaniem. Zresztą wówczas to już te auta nie są ekologiczne ponieważ ładują się gdy domownicy są w domu wiec mówimy o wieczorze i nocy gdzie prąd biorą z sieci a jak wiadomo polski prąd oparty jest na węglu.
Wiec jakbym nie liczył to dla osoby prywatnej auto elektryczne w Polsce jest nieopłacalne ekonomicznie. Zostaję przy benzynie lub dieslu pomarzyć mogę o Doge RAM, lub Mercedesie klasy X. Może za jakiś czas kupię Toyotę Hilux, Volkswagen Amarok lub Ford F150.
Link do artykułu:
https://motohigh.pl/2022/01/25/samochody-elektryczne-niemcy-badanie-deloitte/
Odpowiedzi (22)
-
-
@boss: Źle mnie zrozumiałeś, skłaniałbym się ku hybrydzie w sytuacji kiedy musiałbym wybierać wśród nowych technologii. Na razie do pracy mam diesla i benzynę po pracy i tego na razie będę się trzymał.
-
@artel electric:
A co takiego hybryda daje, że skłaniasz się w jej kierunku ? Bo ja, szczerze mówiąc niewiele widzę zalet.
Wyświetl
dodatkowe odpowiedzi (2)
-
-
Jest jeszcze jeden temat o którym się zapomina. Polska nie jest przygotowana energetycznie na to, żeby nagle mnóstwo osób na raz ładowało sobie samochód np. w godzinach pracy. Przecież to w końcu jebnie ;)
-
W Stanach, gdzie jest sporo stacji ładowania Tesli może i ma to sens, ale w Polsce...? Znając życie nie będzie można po prostu podjechać, podłaczyć się i naładować, tylko będzie wymagało to rejestracji, a przy kilku różnych operatorach to dość upierdliwe.
-
Dla instalatorów serwisantów auto elektryczne to tylko jak kręcimy się do o koła komina max. 30km. W płaskim terenie może w naszym górzystym tak średnio.
Zobacz więcejDla instalatorów serwisantów auto elektryczne to tylko jak kręcimy się do o koła komina max. 30km. W płaskim terenie może w naszym górzystym tak średnio.
Busy brygadówki mało popularne i producentów lub takie 3 osoby + paka na klamoty.
Kwoty zakupu kosmiczne tylko z nazwy ekologiczne. Co potem z nimi się stanie trzeba jeździć aż się z amortyzują bo kto to kupi jako używane ? Co po wypadkach z wrakami, a na budowach kto nam użyczy prądu jak 1kW (inwestora) to 10-ki złotych więc komu to potrzebne ?
Infrastruktura kulawa, sam zakup drogi bez dopłat.
-
Auta elektryczne mają swoje zalety i też poważne wady. Moim zdaniem na ten moment ani infrastrukutra nie jest przystosowana do aut elektrycznych ani baterie nie są jeszcze na tyle wydajne aby elektryk mógł chociaż trochę zbliżyć się wytrzymałością do aut spalinowych.
Zobacz więcejAuta elektryczne mają swoje zalety i też poważne wady. Moim zdaniem na ten moment ani infrastrukutra nie jest przystosowana do aut elektrycznych ani baterie nie są jeszcze na tyle wydajne aby elektryk mógł chociaż trochę zbliżyć się wytrzymałością do aut spalinowych.
https://elektrowoz.pl/porady/o-ile-moze-spasc-pojemnosc-baterii-w-pierwszym-roku-eksploatacji-elektr
Największa zaleta (wg mnie) dostępna cała moc od samego początku i cicha praca silnika.
Niemniej jednak prędzej czy później zostaniemy zmuszeni do zmiany paliw na prąd. Chwilowo elektryki są dla ludzi których na to po prosu stać na takie rozwiązanie.
-
@boss: już wożę tam AGM 120 Ah do silnika zaburtowego :) wiec co mi tam kilka kWh jeszcze dołożę ;)
-
@Piotr Bibik:
Piotrze, ale jak w tej przyczepce schowasz dodatkowe akumulatory to pewnie da rade te 600km zrobić ;)
Wyświetl
dodatkowe odpowiedzi (1)
-
-
W kwestii samochodów elektrycznych moim zdaniem największą niedogodnością jest problem z zasięgiem. Wątpię, żeby sprawiało to wyjątkową trudność podczas pokonywania codziennej trasy do pracy,
Zobacz więcejW kwestii samochodów elektrycznych moim zdaniem największą niedogodnością jest problem z zasięgiem. Wątpię, żeby sprawiało to wyjątkową trudność podczas pokonywania codziennej trasy do pracy, natomiast nie wyobrażam sobie wycieczki takim samochodem przykładowo na wakacje, podczas której musiałbym zatrzymać się na kilka godzin, żeby "zatankować" maszynę.
-
@Piotr Bibik: Założyć klapki na oczy i problemu nie widać.. oby tylko takie myślenie się na nich z czasem niekorzystnie nie odbiło.
-
@Zhandos62: oczekiwania znajomych są proste. Zamontują fotowoltaikę, kupią samochód elektryczny i będą mieli rachunki za prąd bliskie 0 zł i jeszcze będą jeździć za darmo (przecież w sądach leżą sprawy z kredytami frankowymi to się sporo kasy zwróci - taka mają nadzieję).
Zobacz więcej@Zhandos62: oczekiwania znajomych są proste. Zamontują fotowoltaikę, kupią samochód elektryczny i będą mieli rachunki za prąd bliskie 0 zł i jeszcze będą jeździć za darmo (przecież w sądach leżą sprawy z kredytami frankowymi to się sporo kasy zwróci - taka mają nadzieję).
Jak większość ludzi w dzisiejszych czasach nie analizują sytuacji tylko skupiają się na tym co chcą usłyszeć, czyli na korzyściach a o kłopotliwych sprawach się nie rozmawia bo jakoś to będzie inni też mają i gdyby się tak zastanawiali to nigdy by nic nie mieli...
Wyświetl
dodatkowe odpowiedzi (6)
-
-
NIe czytałem artykułu, ale wypowiem się w temacie.
Od jakiegoś czasu słychać głosy, że to nie czas na samochody elektryczne.
Ale po kolei. Pierwszy problem to zasięg i dostęp do stacji ładowania.Zobacz więcejNIe czytałem artykułu, ale wypowiem się w temacie.
Od jakiegoś czasu słychać głosy, że to nie czas na samochody elektryczne.
Ale po kolei. Pierwszy problem to zasięg i dostęp do stacji ładowania. U mnie to dyskfalifikacja, za dużo kilometrów robie.
To co Piotr napisał - koszt inwestycji - stosunkowo wysoki i prawdopodobnie niezwracalny.
Akumulatory wieczne nie są. W pewnej chwili trzeba będzie je wymienić. Koszt? duuuży.
Mam pewien dylemat z ekologią. Ponieważ samochód spalinowy emituje bezpośrednio CO2 i inne niefajne związki i cząsteczki. Ale z drugiej strony prąd do ładowania samochodu też się nie bierze z nikąd. Gdzieś ktos musi tę energię wyprodukować, spalić węgiel, odpalić atom, spalić gaz lub ropę. A dostarczenie tej energii do samochodu to są straty na produkcji, na przesyle. Ktos musial wyprodukować i zbudować sieć do dostarczania energii do gniazdka. I ktos musiał wyprodukować akumulatory które są jednym wielkim ekologicznym syfem.
Ja nie wiem co jest bardziej ekologiczne - benzyniak czy elektryk.
ALe są też inne aspekty tego porównania. Elektryki mają zaletę - nie smrodzą tam, gdzie to jest niewskazane - w miastach i aglomeracjach. A dzis to jest ogromy problem. Cząsteczki rakotwórcze w powietrzu zabijają miliony ludzi. Wiec jak widać porównanie i wybór nie jest wcale prosty.
A czemu elektryki są takie drogie? Bo są na nie klienci, bo to prestiż, bo każdy kupujący elektryka składa się na wyścig badań nad nowymi magazynami energii, które dziś są bardzo kosztowne. Ten wyścig to jak zimna wojna.
A jak jest przyszłość? Tak do końca nie wiem, ale przytaczając prof. Benyska być może to będzie wodór. Nie kopci, nie ma ton akumulatorów. Ale dziś nie ma też infrastruktury.
Czytaj także:
Co sądzicie na temat ułożenia przewodów znajdujących się
Cześć, Jechałem rowerem po ścieżce rowerowej i nagle napotkałem na
Zakaz wjazdu samochodów elektrycznych na parking podziemn
Cześć wszystkim! Dzielę się informacją, która może być interesująca
Kable do ładowania samochodów elektrycznych.
Ostatnio miałem okazję zobaczyć film z procesu produkcji kabli do ł
Zaskoczenie w Niemczech – masowe odejścia od samochodów e
Niemcy coraz częściej rezygnują z samochodów elektrycznych na rzecz
Chiński superkondensator może zastąpić akumulatory. Przeł
Chińscy naukowcy stworzyli przełomowy superkondensator, który może
Mobilna ładowarka EV jako odpowiedź na rosnącą elektromob
Rosnąca liczba samochodów elektrycznych sprawia, że użytkownicy cor
W pełni zgadzam się z opiniami kolegów, zadając sobie pytanie co jest mniej szkodliwe ropa czy akumulator stwierdzając, że nie ma złotego środka. Ale nie o tym chciałem.
W pełni zgadzam się z opiniami kolegów, zadając sobie pytanie co jest mniej szkodliwe ropa czy akumulator stwierdzając, że nie ma złotego środka. Ale nie o tym chciałem.
Może delikatnie odbiegnę od tematu środowiska i ekonomii i przytoczę kawałek historii z życia wziętej. Otóż kilka ładnych lat poczynając od początku ubiegłej dekady spędziłem „na wygnaniu” Norwegii. W naszym kraju „elektryków” było jak na lekarstwo, albo i wcale kiedy we wspomnianym kraju zaczynały robić furorę i świetnie się sprawdzały co poważnie wpłynęło na popyt, a z każdym rokiem czy nawet miesiącem spotykałem ich coraz więcej.
I tu jest małe „ALE”. Tam dla posiadaczy tychże pojazdów od razu wprowadzono wiele udogodnień. Prawie na każdej stacji benzynowej były dostępne darmowe ładowarki, nie zwracałem uwagi czy wolne, szybkie czy ultraszybkie (jeździłem ropniakiem), przechadzając się po większych miastach, w których miałem okazję pomieszkiwać t.j. Oslo, Lillehammer czy Drammen na wielu parkingach dostępne były miejsca postojowe wyposażone w stacje ładowania podkreślam również darmowe, podczas spacerów po zmroku niejednokrotnie mało nie wywinąłem orła potykając się o kable. Do tego wszystkie buspasy były dostępne również dla pojazdów el. dalej – za wjazd tradycyjnym autem do Oslo trzeba wnieść opłatę, a im głębiej w centrum to kasa coraz większa, elektryki natomiast poruszają się tam za free. Należałoby też wspomnieć o dotacjach na zakup owego auta, niższych podatkach oraz ulgach w ubezpieczeniu.
Reasumując, koszt zakupu i użytkowania „elektryka” wnosił spore oszczędności co mogło się w jakiś sposób przełożyć np. na zakup nowych baterii.
Jaka w tej chwili prowadzona jest tam polityka w tejże kwestii, nie wiem. Ale daje to obraz podejścia państwa do omawianej technologii. Patrząc z perspektywy obywatela RP to raczej nam taka polityka na razie nie zagraża.
A biorąc pod uwagę względy ekonomiczne i zdolność do przemieszczania to na obecną chwilę skłaniałbym się ewentualnie ku hybrydzie.