- Telewizory CRT działały dzięki kineskopowi: Obraz powstawał poprzez wiązkę elektronów uderzającą w luminofor ekranu, co zapewniało bardzo płynny obraz i minimalne opóźnienia, ale wymagało dużej, głębokiej obudowy.
- Miały kilka cech cenionych nawet dziś: CRT oferowały głęboką czerń, naturalny kontrast, brak smużenia oraz bardzo niski input lag. Wiele modeli miało też lepsze głośniki niż współczesne ultracienkie telewizory.
- Ich główne wady to rozmiar i ograniczenia technologiczne: Były ciężkie, zajmowały dużo miejsca i trudno było zwiększać ich przekątną. Problemem stało się także przejście na cyfrowe standardy HD.
- Produkcja zakończyła się w latach 2004–2008: Telewizory LCD i później OLED okazały się bardziej praktyczne, lżejsze i łatwiejsze do rozwoju, przez co całkowicie zastąpiły kineskopy.
- CRT nadal są cenione w retro gamingu: Starsze konsole były projektowane właśnie pod kineskopy, dlatego wielu graczy uważa, że zapewniają bardziej autentyczny obraz i lepszą płynność niż nowoczesne telewizory.
Współczesne telewizory kojarzą się z cienkimi, bezramkowymi ekranami OLED lub LCD. Jeszcze nie tak dawno standardem były jednak masywne odbiorniki kineskopowe, rozpoznawalne po charakterystycznej „wypustce” z tyłu obudowy. Telewizory CRT przez dekady dominowały na rynku, zanim całkowicie wyparły je płaskie panele.
Choć dziś wyglądają archaicznie, wielu użytkowników nadal uważa, że pod pewnymi względami były technologicznie wyjątkowe, a nawet lepsze od nowoczesnych konstrukcji.
Jak działały telewizory kineskopowe
CRT (Cathode Ray Tube) wykorzystywały lampę kineskopową, w której wiązka elektronów uderzała w luminofor pokrywający ekran. W efekcie powstawał obraz, który był odświeżany wielokrotnie w ciągu sekundy.
Technologia ta pozwalała na bardzo płynne wyświetlanie ruchu oraz naturalne odwzorowanie obrazu bez opóźnień znanych z niektórych współczesnych ekranów. Jednocześnie wymagała dużej przestrzeni — stąd charakterystyczna, głęboka obudowa telewizorów.
Dlaczego CRT miały swoje przewagi
Choć trudno dziś w to uwierzyć, kineskopy oferowały kilka cech, które do dziś są wysoko cenione przez entuzjastów elektroniki.
Najczęściej wymienianą zaletą była bardzo głęboka czerń i naturalny kontrast obrazu. CRT nie potrzebowały podświetlenia, dzięki czemu piksele mogły być całkowicie wygaszone. Do tego dochodziła wyjątkowa płynność ruchu — praktycznie bez smużenia — oraz niewielkie opóźnienie sygnału.
Wiele starszych modeli oferowało także zaskakująco dobre głośniki, co dziś jest coraz rzadsze w ultracienkich telewizorach.
Dlaczego kineskopy zniknęły z rynku
Mimo swoich zalet telewizory CRT miały też poważne ograniczenia, które w końcu przesądziły o ich losie.
Największym problemem był rozmiar i waga. Duże kineskopy potrafiły ważyć kilkadziesiąt kilogramów i zajmowały sporo miejsca. Dodatkowo trudno było zwiększać ich przekątną ekranu bez ogromnego wzrostu kosztów i masy urządzenia.
Kolejnym wyzwaniem stała się era wysokich rozdzielczości. CRT były projektowane głównie pod sygnał analogowy, a przejście na HD i cyfrowe standardy sprawiło, że płaskie ekrany LCD i później OLED okazały się bardziej przyszłościowe.
Produkcja telewizorów kineskopowych zakończyła się stopniowo w latach 2004–2008, choć pojedyncze modele pojawiały się jeszcze chwilowo na niektórych rynkach.
Dlaczego gracze retro kochają CRT
Mimo że telewizory kineskopowe praktycznie zniknęły ze sklepów, ich popularność w pewnych środowiskach nie słabnie. Najlepszym przykładem są fani retro gamingu.
Starsze konsole były projektowane właśnie z myślą o kineskopach. Na nowoczesnych telewizorach ich obraz często wygląda gorzej — pojawiają się opóźnienia, rozmycie i nienaturalna ostrość. CRT oferują natomiast natywną płynność i specyficzny sposób wyświetlania pikseli, który wielu graczy uznaje za bardziej „autentyczny”.
Niektóre modele kineskopów osiągają dziś wysokie ceny na rynku wtórnym, zwłaszcza jeśli są w dobrym stanie.
Technologia, która nie zniknęła całkowicie
Choć telewizory CRT przegrały z płaskimi ekranami, ich historia nie jest jedynie nostalgiczną ciekawostką. Pokazują one, że każda technologia ma swoje mocne i słabe strony, a postęp nie zawsze oznacza jednoznaczne ulepszenie wszystkich parametrów.
Dla większości użytkowników nowoczesne telewizory są oczywistym wyborem — większe, lżejsze i bardziej funkcjonalne. Jednak dla części pasjonatów kineskopy wciąż pozostają symbolem jakości obrazu i złotej ery domowej elektroniki.
Komentarze (0)