- Hipoteza symulacji zyskała popularność w popkulturze: Spopularyzowana m.in. przez film The Matrix, zakłada, że skoro zaawansowane cywilizacje mogłyby tworzyć realistyczne symulacje, to statystycznie możliwe, że sami w jednej żyjemy.
- Nowe podejście: problem nie w mocy komputera, lecz w matematyce: Badacze pytają nie o wydajność obliczeń, ale o to, czy rzeczywistość w ogóle da się w pełni opisać skończonym algorytmem.
- Granice wyznaczają twierdzenia o niezupełności: Wyniki Kurt Gödel, Alfred Tarski i Gregory Chaitin pokazują, że w każdym złożonym systemie istnieją prawdy niemożliwe do udowodnienia algorytmicznie.
- Ograniczenie jest logiczne, nie technologiczne: Nawet idealny, nieskończenie szybki komputer mógłby napotkać aspekty rzeczywistości, których nie da się „obliczyć”, jeśli wykraczają poza ramy formalnego systemu.
- Debata przesuwa się na poziom fundamentalny: Hipoteza symulacji nie zostaje obalona, ale jej słabym punktem staje się sama struktura matematyki — możliwe, że rzeczywistość nie jest w pełni algorytmiczna.
Hipoteza symulacji przez lata była domeną filozofów i popkultury. Popularność zyskała m.in. dzięki filmowi Matrix i argumentom mówiącym, że skoro rozwinięte cywilizacje mogłyby tworzyć realistyczne symulacje, to statystycznie bardziej prawdopodobne jest, że sami w jednej żyjemy.
Nowa praca fizyków teoretycznych przenosi jednak tę debatę na zupełnie inny poziom. Zamiast pytać, czy istnieje wystarczająco potężny komputer, badacze zapytali, czy rzeczywistość w ogóle da się w pełni opisać algorytmem.
Nie chodzi o moc obliczeniową
Autorzy pracy opublikowanej w 2025 roku w Journal of Holography Applications in Physics analizują problem z perspektywy matematyki fundamentalnej. Ich wniosek jest zaskakujący: nawet idealny, nieskończenie szybki komputer napotkałby bariery, których nie da się obejść.
Symulacja komputerowa z definicji opiera się na algorytmie — skończonym zestawie reguł wykonywanych krok po kroku. Jeśli jednak rzeczywistość zawiera elementy, których nie można wyprowadzić z żadnego takiego zestawu reguł, wówczas pełna symulacja staje się logicznie niemożliwa.
Granice zapisane w matematyce
Badacze odwołują się do znanych od dziesięcioleci twierdzeń matematycznych, m.in. twierdzeń o niezupełności Kurta Gödla oraz prac Alfreda Tarskiego i Gregory’ego Chaitina. Wspólny mianownik tych wyników jest prosty: każdy wystarczająco złożony i spójny system formalny zawiera prawdy, których nie da się w nim udowodnić.
Innymi słowy, istnieją stwierdzenia prawdziwe, których nie da się wyprowadzić algorytmicznie.
Jeśli fizyka, zwłaszcza na poziomie grawitacji kwantowej, również podlega takim ograniczeniom, to pełne „zaprogramowanie” Wszechświata okazuje się sprzeczne z samą strukturą matematyki.
Co to oznacza w praktyce
Wyobraźmy sobie doskonały komputer symulujący cały kosmos — wszystkie cząstki, pola i prawa fizyki. Zgodnie z hipotezą symulacji powinien on być w stanie „policzyć” każdy stan rzeczywistości.
Problem polega na tym, że — jak argumentują autorzy — mogą istnieć aspekty rzeczywistości, których nie da się obliczyć w ramach żadnego algorytmu. Nie dlatego, że komputer jest zbyt wolny, ale dlatego, że pewne prawdy nie podlegają obliczeniom.
To zasadnicza różnica: ograniczenie nie jest technologiczne, lecz logiczne.
A co z AI i superkomputerami?
Najczęstszy kontrargument brzmi: „Może przyszła sztuczna inteligencja będzie wystarczająco zaawansowana”. Jednak nawet najbardziej rozwinięta AI pozostaje systemem algorytmicznym. Działa w ramach formalnych reguł obliczeniowych.
Jeśli istnieją granice obliczalności, żadna maszyna — niezależnie od mocy — ich nie przekroczy.
Czy to ostateczny koniec hipotezy symulacji?
Praca fizyków nie zamyka debaty o naturze rzeczywistości, ale znacząco ją przesuwa. Dyskusja przestaje dotyczyć technologicznego postępu, a zaczyna fundamentalnych granic matematyki.
Hipoteza symulacji była atrakcyjna, bo wpisywała się w intuicję cyfrowej epoki: skoro wszystko da się policzyć, może świat też jest programem. Najnowsze analizy sugerują jednak, że rzeczywistość może wykraczać poza to, co algorytmiczne.
Czasem to nie brak mocy obliczeniowej mówi „nie”. Czasem robi to sama matematyka.
Komentarze (0)