Protokół odbioru instalacji elektrycznej i protokół przeglądu instalacji elektrycznej

W internecie jest pełno informacji na temat przeglądów i odbiorów instalacji elektrycznych, ale znalezienie informacji na temat samego dokumentu, jakim jest protokół, jest dość trudne. A właściwie było – przed publikacją tego materiału. Zapraszam do lektury!
 

montaż gniazdka elektrycznego

Protokół przeglądu instalacji elektrycznej – co powinien zawierać

Zacznijmy od tego, czym jest ten protokół z pomiarów elektrycznych. W uproszczeniu: to dokument prawny poświadczający stan instalacji, sieci lub urządzenia wynikający z badania zwanego częściej przeglądem. Jak się można łatwo domyślić, przeglądy w szerszym rozumieniu dotyczą np. pojazdów mechanicznych, urządzeń/instalacji gazowych czy też medycznych – tutaj jednak zajmiemy się przeglądami o naturze elektrycznej.

Sam przegląd ma na celu sprawdzenie, czy dana rzecz nadaje się do bezpiecznej eksploatacji. Prawidłowy przegląd to najpierw oględziny i dopiero potem pomiary, które można, a niejednokrotnie wręcz trzeba pominąć, gdyż wyżej wymienione oględziny dadzą wniosek negatywny.
 

Przegląd instalacji nie równa się pomiarom elektrycznym!

W powszechnej opinii przegląd instalacji elektrycznej (link do „Przeglądy instalacji elektrycznej. Jak często należy dokonywać oględzin?”) to „tylko” pomiary. Niestety, ta „opinia” jest bardzo błędna, ponieważ same pomiary zazwyczaj nie wykażą wielu ukrytych niebezpieczeństw.

Przykład? Proszę bardzo. Pomiar rezystancji izolacji, jak sama nazwa sugeruje, wykazuje jedynie rezystancję izolacji między żyłami, ale jak między żyłami zamiast izolacji z np. tworzywa będzie powietrze, które elektrycznie również jest izolatorem? Na mierniku zobaczymy prawidłowy wynik, a przecież dla człowieka powietrze nie jest żadną fizyczną barierą przed dotykiem bezpośrednim czy też pośrednim.

Kolejny przykład? Nie ma problemu! Pomiar IPZ, impedancja pętli zwarcia, (link do „Impedancja pętli zwarcia – dowiedz się po co ją mierzyć?”) jest bardzo ważnym pomiarem i często wychwytuje niesprawne łączenia mogące prędzej czy później wyrządzić krzywdę użytkownikowi. Ale czy zawsze? Z mojego własnego doświadczenia wynika, że to tak naprawdę zaledwie połowa przypadków.

Połączenia śrubowe, jakie można spotkać w wielu gniazdach, wyłącznikach nadprądowych czy tradycyjnych kostkach połączeniowych, mają to do siebie, że z czasem się luzują. Szybkozłączki wiodących producentów co prawda nie mają tego problemu, ale przewód może zostać wyrwany poprzez zewnętrzne działanie, co wbrew pozorom się czasem zdarza bez zauważenia tego faktu – np. podczas remontu. Tak samo jak z innych elementów łączących, choć częściej zdarza się nieprawidłowe ich użycie wynikające z braku wiedzy. W obu wypadkach łączna impedancja może pozornie spełniać warunek SWZ (samoczynne wyłączenie zasilania – na skutek zagrożenia w dopuszczalnym przez normy czasie), ale trwałość takiego łączenia może być niska, co najczęściej objawia się przegrzewaniem, mogącym wywołać pożar czy nawet porażenie na skutek powstania przerwy PE podczas zwarcia L-PE.

Praktyczna wartość protokołów z pomiarów elektrycznych

Wiadome staje się, że protokół pomiarów elektrycznych powinien zawierać wynik oględzin w postaci opisu czy nawet rysunków. Jest to w praktyce potrzebne dla kolejnego przeglądu do porównania z obecnym stanem, ale również, co bardzo istotne, dla ustalenia okoliczności ewentualnego wypadku.

Podczas przeglądów okresowych pomiarowiec nie wie od razu, gdzie są np. gniazda na ścianach. Musi się tego dowiedzieć albo od użytkownika (niekoniecznie właściciela nieruchomości/sprzętu) albo za pomocą zmysłów – najczęściej wzroku. Bardzo często niecelowo zdarzy się pominąć jeden lub wiele punktów, bo właściciel o nich nie wiedział czy zapomniał, a elektryk po prostu ich nie znalazł.

Tak, protokół odbioru i przeglądu instalacji elektrycznej  to odpowiedzialność i ochrona przed wypadkiem

Przykładowo, gdy na protokole będą widnieć jedynie maksymalne wyniki pomiarów IPZ dla każdego z obwodów, ale fizycznie choć jeden punkt został pominięty, a okaże się nim gniazdo, w którym jest luźny przewód PE (link do strony z tagiem)  i dojdzie przez to do śmiertelnego wypadku, to całą odpowiedzialność poniesie osoba, która się pod tym podpisała. Mało tego – można ponieść odpowiedzialność za fałszowanie dokumentów, co również jest dość ciężkim przestępstwem.

Wobec tego przegląd musi zostać wykonany starannie oraz powinien zawierać opisane wszystkie wyniki (oględzin, prób i pomiarów) wraz z zaznaczeniem, czego dotyczą, bo sam numer gniazda czy tym bardziej obwodu to zdecydowanie za mało. W praktyce rysunki z rozmieszczeniem punktów, zabezpieczeń i innych rzeczy chronią nie tylko przed odpowiedzialnością, ale też nawet przed wypadkiem – prędzej czy później może wyjść na jaw, że któryś z punktów został omyłkowo pominięty i ktoś się tym zainteresuje, zapobiegając tym samym ewentualnej tragedii.

Według norm, protokół przeglądu zarówno pięcioletniego, jak i rocznego powinien posiadać listę osprzętu, jaki posiada instalacja czy sama rozdzielnica. Dotyczy to zabezpieczeń, liczby faz, obecności osprzętu kontrolno-pomiarowego (czy to rejestrator jakości energii, czy lampka sygnalizacyjna). W praktyce wypełnianie takich formularzy nie jest łatwe, gdyż często są wątpliwości, co jak skategoryzować, a prawidłowe skategoryzowanie pozwoli uniknąć ewentualnych konsekwencji – musi być wiadome, jakie zmiany zachodziły i kiedy.

Była zmiana? To powtarzamy!

Będąc w temacie zmian: może to nie być oczywiste, ale każda, nawet najmniejsza zmiana w danym obwodzie powoduje konieczność powtórzenia przeglądu, z pomiarami IPZ na czele. Po wymianie/przeniesieniu gniazda oczywiście należy ponowić pomiary.

Co równie oczywiste, ale nieco problematyczne, przy wymianie WLZ-ów (wewnętrzna linia zasilająca – czasem zwana błędnie pionem) w blokach należy ponowić te pomiary w każdym mieszkaniu. Może się bowiem okazać, że w jednym na sto czy też nawet we wszystkich mieszkaniach instalacja przestała być bezpieczna i to może wyjść na jaw niezwykle szybko przy wyjaśnianiu okoliczności wypadku. Niestety, ta sytuacja generuje pytanie, kto jest za to odpowiedzialny – kto ma wykonać te pomiary i kto za nie zapłacić. Na skutek tego jest wielu chętnych do dyskusji na ten temat, ale finalnie pomiary nie są wykonane...

… i autograf na koniec
Pewne oczywiste sprawy trzeba mieć na uwadze i trzeba ich pilnować, gdyż najłatwiej o nich zapomnieć. I tak, muszą być podpisy osób wykonujących przegląd wraz z numerami ich uprawnień. W praktyce zaś wystarczy podpis i numer uprawnień osoby, która weryfikuje przegląd. Powinna mieć ona aktualne świadectwo kwalifikacyjne z zakresem dozoru (w skrócie litera D) wraz z wymienionym zakresem kontrolno-pomiarowym, który bardzo często jest mylony z podobnie brzmiącym punktem 10. Osoba posiadająca punkt 10 w świadectwie, ale bez zakresu kontrolno-pomiarowego, de facto nie posiada uprawnień do wykonywania czy weryfikowania przeglądu. Protokół z podpisem takiej osoby nie ma mocy prawnej i może spowodować więcej problemów niż pożytku.

Nie wspominając przy tym, że taka osoba zazwyczaj nie posiada wystarczającej wiedzy do wykonywania takich prac.

 

Protokół odbioru instalacji elektrycznej – komentarz Szymona Leśniaka (voolt.pl)

Tworzenie protokołów odbioru ze zgromadzonych pomiarów elektrycznych dla zawodowych elektryków może wydawać się rutynową czynnością, jednak rutyna w każdym zawodzie bywa zgubna.

Protokół odbioru instalacji elektrycznej budynku jest na tyle istotnym dokumentem, iż bez niego nie da się oddać nieruchomości do użytku. Nie istnieje jeden, obowiązujący wzór protokołu odbioru instalacji w nowym budynku, stanowiący podstawę dla przygotowania dokumentacji.

Każdy elektryk może wykonać ten dokument w indywidualnym formacie, dlatego wiele firm korzysta z gotowych wzorów lub specjalnych programów generujących protokoły odbioru instalacji elektrycznej.

Protokół odbioru instalacji elektrycznej – co powinien zawierać?

W każdym przypadku protokół odbioru instalacji elektrycznej budynku musi zawierać  datę i miejsce sporządzania protokołu, dane zarówno odbiorcy jak  i osoby wypełniającej protokół a także:

  • Informacje na temat założonych plomb.
  • Informacje dotyczące liczników energii elektrycznej.
  • Rodzaj, materiał i przekrój przyłącza.
  • Moc zainstalowanych odbiorników elektrycznych.
  • Dane nieruchomości, gdzie został wykonany protokół odbioru elektrycznego.
  • Wykaz użytych  zabezpieczeń topikowych.
  • Wyniki kontroli z  wskazaniem ewentualnym usunięcia usterek.
  • Opis usterek wraz terminem naprawy.
  • Podpisy użytkownika instalacji i osoby kontrolującej wraz z pieczątką

 

Pomiary zaczynamy oczywiście od oględzin instalacji elektrycznej. Według standardów SEP oględziny mają dać nam odpowiedź czy zainstalowane instalacja elektryczna spełnia odpowiednie normy bezpieczeństwa lub czy sposób zainstalowanego wyposażenia nie kłóci się z instrukcją wytwórcy. Równie istotnym elementem dobrego protokołu jest:

  • sprawdzenie skuteczności ochrony przeciwporażeniowej,
  • badanie wyłącznika różnicowoprądowego
  • pomiary rezystancji izolacji w obwodach instalacji elektrycznej.
  • pomiary uziemienia i rezystancji gruntu

Po zakończeniu prac firmy wykonawczej powinniśmy otrzymać protokoły badań instalacji, świadectwa jakości wykorzystanych na budowie materiałów i urządzeń, odpowiednie certyfikaty oraz deklaracje zgodności. Próby i pomiary pokazują nam czy zachowane są wymagane parametry techniczne. Oceniają również spełnienie wymagań podanych w normach  dokumentacji urządzeń i instalacji elektrycznych.

Podstawową kwestią jest bezpieczeństwo, dlatego niezbędny jest pomiar rezystancji izolacji czy sprawdzanie ciągłości przewodów ochronnych. W zależności od rodzaju instalacji elektrycznej, kontroli i pomiarom podlegają również instalacje odgromowe, wyłącznik różnicowoprądowy. Warto zatem wiedzieć, kiedy należy sprawdzać instalacje elektryczne, jaki elektryk może podjąć się tego zadania. Pomiary elektryczne należy wykonywać co do zasady w każdej naprawianej, nowej czy też zmienianej instalacji, zanim będzie oddana  użytku.

Protokół odbioru instalacji elektrycznej a wymogi prawa

W celu zagwarantowania bezpieczeństwa użytkowników i wychwycenia ewentualnych nieprawidłowości należy stosować się do przepisów prawa. Wymagania w tym zakresie możemy znaleźć zarówno w prawie budowlanym, ustawie Prawo energetyczne, jak również w rozporządzeniach wykonawczych dotyczących ochrony przeciwpożarowej oraz przeciwporażeniowej. Z dniem 19 września 2020  wchodzi w życie ustawa z dnia 13 lutego 2020 r. o zmianie ustawy - Prawo budowlane. Jest  ona szczególnie ważna dla rynku inwestycji fotowoltaicznych. Nowelizacja ta zawiera szereg zmian procesu inwestycyjno-budowlanego wraz z wzmocnieniem bezpieczeństwa w zakresie ochrony przeciwpożarowej.  Pomimo, iż temat ten już przez dłuższy czas spędza sen z powiek wielu instalatorom warto się do tego przygotować.

Tylko elektrycy z kwalifikacjami mogą wypełniać protokół odbioru instalacji elektrycznej

Wybierając firmę trzeba wiedzieć, iż protokół odbioru instalacji elektrycznej budynku nie może być wypełniony przez wszystkich elektryków. W zależności od rodzaju instalacji warto wybrać osobę dysponująca stosownym certyfikatem np. kwalifikacyjnego grupy G1. Wybierając doświadczoną i rzetelną firmę chcemy mieć pewność, iż usługa zostanie wykonana zgodnie ze sztuką. Nieodzowna jest tu znajomość przyrządów pomiarowych, typów zabezpieczeń, rodzajów różnicówek czy typów przewodów/kabli. Cennik usług elektrycznych powinien być znany przed przystąpieniem do prac. Instalator wypełniając dokumenty odbiorcze, powinien wyszczególnić wszystkie istotne parametry pomiarowe. Obserwując rynek nieruchomości wielorodzinnych nie warto zapominać również o badaniach energii biernej, pozwoli to uniknąć późniejszych kar  i dodatkowych kosztów eksploatacji. Na koniec oczywiście warto pamiętać również o okresowej 5 letniej kontroli instalacji elektrycznej. W pewnych ściśle określonych przypadkach wskazane jest nawet częstsze sprawdzanie instalacji.