Dzień dobry,
Zostawiam tutaj link do bardzo wartościowego wywiadu z dr. inż. Mirosławem Gajerem z Akademii Górniczo-Hutnicznej nt. odnawialnych źródeł energii i tzw. transformacji energetycznej.
Zauważyłem, że dzisiaj dominuje bardzo kłamliwy i prymitywny przekaz o tzw. "zielonej energii", "źródłach zeroemisyjnych" i konieczności odejściu od węgla. Autorami powyższego są najczęściej nie-inżynierowie, ludzie bez wykształcenia i bez wiedzy za to chętnie zabierający głos w dyscyplinie im zupełnie obcej. Mam nadzieję, że ten wywiad chociaż w minimalnym stopniu otworzy oczy i zwiększy świadomość ludzi odnośnie tego co się dzieje z naszym systemem energetycznym. Pan w bardzo przystępny sposób tłumaczy przedmiotowe kwestie i myślę, że każdy powinien zrozumieć, że zbliżamy się ku - delikatnie mówiąc - trudnym czasom, żeby nie powiedzieć beznadziejnym.
Niestety - jako inżynier elektryk pracujący w zawodzie podpisuję się pod gościem z załączonego wywiadu. Rozmawiam często z ludźmi z wydziałów zabezpieczeń i telemechaniki OSD, którzy potwierdzają, że źródła odnawialne są to bardzo niestabilne źródła i nie mogą być podstawą naszego systemu. To są osoby, które na co dzień mają do czynienia w szczególności z OZE.
Dodatkowo - tragiczne jest to, że wmawiano nam, że przecież nie ma węgla. Jest to kłamstwem jak wynika z wywiadu.
Obudźcie się, jeszcze nie jest za późno.
https://www.youtube.com/watch?v=PMGgpd9Pipg
Odpowiedzi (7)
- Sortuj według
- Ostatnio dodane
- Najwyżej ocenione
- Sortuj od najstarszych
-
-
Nie od dziś uważam, że atom jest przyszłością jeśli chodzi o energetykę. Ja wiem, że najlepiej byłoby mieć własną technologię i know-how, no ale niestety nie mamy i długo nie będziemy mieć, bo rozwijanie takiej technologii od zera to są niewyobrażalne pieniądze. A czymś ten węgiel trzeba w końcu zastąpić i jestem pewien, że nigdy nie będzie to OZE. Zarówno przez ograniczenia tej technologii jak i obecną dominację Chin na polu metali ziem rzadkich.
-
Blackout jaki obserwowaliśmy w Hiszpani i Francji pokazał jak nie dobrze jest zbyt pochopnie podchodzić do zagadnień energetyki. Fajnie jest produkować energię ze źródeł odnawialnych ale ich niestabilność potrafi w sposób znaczący zakłócić dystrybucje energii, jej stabilność na rynku. Czasami wydaje mi sie po obserwacjach różnych zdarzeń że grupa określająca się mianem ekologów nie do końca ma na względzie dobro ludzkości i potrzeb ludzi. Ja rozumiem potrzebę redukcji zanieczyszczeń i jestem jak naj bardziej za, ale czasami wszystkie działania pod tym względem nie sa do końca przemyślane. Z jednej strony są elementy wprowadzające naprawdę ogromne ilości substancji szkodliwych i nie reaguje sie na to bo to nie poprawne było by z punktu widzenia interesów pewnych grup, a z drugiej strony zamyka sie coś co jest sprawdzone a jedynie można by wypracować metody zmniejszające i zapobiegające zanieczyszczeniom. Stabilność energetyczna a przede wszystkim stabilność parametrów sieci zależy od stabilności producenta energii. Nawet tak ważna sprawa jak zsynchronizowanie wszystkich dostawców to jest możliwe jedynie przy udziale stabilnych wytwórców energii. Najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to, że Ci którzy najgłośniej krzyczą o ekologii sami nie stosują sie do tych zasad i chętnie korzystają z innych, nie koniecznie ekologicznych źródeł. To zawsze jest tak iż ten malutki i słaby cierpi najbardziej i na nim sie pewne rzeczy wymaga. Nawet w odniesieniu do węgla wiadomym jest od dawna, iz sa technologie które umożliwiają spalanie w sposób naprawdę czysty. Trzeba jedynie te technologie wdrożyć. Zyskuje sie wtedy również czas na udoskonalanie energetyki odnawialnej, bo przecież patrząc na całokształt, to zarówno elektrownie wiatrowe jak i słoneczne pochłaniają ogromne zasoby energii do wyprodukowania ich a potem do utylizacji.
-
Zgoda- OZE są niestabilne i nie da się ich do końca prognozować. Potrzebne jest źródło stabilne (elektrownia węglowa, atomowa, gazowa), żeby nie doszło do blackoutu. Jeśli chodzi o farmy PV to w tym roku następowało już bardzo dużo ograniczeń narzucanych przez OSD, zazwyczaj w godzinach 12-16. Tych źródeł energii jest bardzo dużo. Inwestorzy mając na uwadze ten problem (redyspozycje, ceny ujemne) rozważają instalowanie magazynów energii. I tak została niedawno uruchomiona farma Nehrybka z magazynem energii 2MWh, który ma na podstawie analizy rynku ładować się lub rozładowywać. I co ciekawe, pobierać energię ma zarówno z PV jak i z sieci (jeśli będzie to opłacalne).
-
@Sebastian Łyźniak: Wydaje mi się, że nie oglądał pan filmu przed napisaniem tego posta.
Atom - nie mamy technologii ani doświadczenia.
Gaz - mamy go zbyt mało.
Węgiel - jest i mamy doświadczenie wraz z technologią.
Ograniczenia PV będą, ponieważ system musi pracować w ciągłej równowadze - jeżeli nie ma zapotrzebowania na energię to jej nie potrzebuje a skoro nie potrzebuje to musi coś z nią zrobić - wyłączyć lub sprzedać po ujemnej cenie do innych krajów.
Magazynowanie energii - magazyny tracą na pojemności ok. 3% rocznie, czyli za 10 lat przywołany magazyn nie będzie miał pojemności 2 MWh tylko 1,4 MWh. Po drugie energia w nim zmagazynowana rozpłynie się w ciągu kilku sekund biorąc pod uwagę np. dobowe zapotrzebowanie Polski - 60 GWh. Całkowity bezsens. Poza tym - kto produkuje magazyny energii? Firma z Polski? Może być tak jak z autobusami elektrycznymi dostarczonymi do Norwegii przez Chinczyków, które będzie można zdalnie wyłączać i mamy po prądzie.
Problemem jest cena energii, która jest sztucznie zawyżona (wystarczy spojrzeć na fakturę i jej składowe, ETS itd.) i inwestorzy są zmuszani do inwestycji w PV, aby mieć taniej - i tak jak pan tutaj - nikt nie pyta dlaczego tak jest, nie podejmuje refleksji brnąc od razu np. w magazynowanie energii. To jest zła i nieodpowiedzialna droga.
PV jest OK, nie neguję tego, ale tylko i wyłącznie wtedy gdy możną tę energię wykorzystać na swoje potrzeby, aby odciążyć sieć.
-
@MEGAVOLTA: tak czy siak tego atomu potrzebujemy. A jeśli chodzi o sztucznie zawyżoną cenę energii - na politykę nie mamy wpływu. My musimy się dostosować. Mam świadomość, że większość ceny energii w PL to są opłaty za emisję. Wstawiam poniżej grafikę.
Farmy PV dopiero w tamtym roku zaczęły być ograniczane przez OSD, do tego czasu nie było takich sytuacji.
W zupełności zgadzam się, z Twoim ostatnim zdaniem. Tutaj znów ktoś zawinił dając duże dotacje gospodarstwom domowym na PV. Ludzie nastawili się na "wciskanie energii do sieci" i zarobek. Własne potrzeby? W godzinach gdy świeci słońce zazwyczaj ludzie są w pracy, a nie w domu. Tym samym większość energii z PV trafia do sieci (problemy ze zbyt wysokim napięciem). Dopiero od niedawna zaczęto promować magazyny energii i zmieniono system rozliczeń na taki, żeby bez tego magazynu się to nie opłacało.
A czemu nie dawali dopłat przedsiębiorcom zamiast gaspodarstwom domowym? Tam przecież najwięcej energii zużywa się właśnie wtedy, gdy jest produkcja z PV. Energia byłaby właśnie zużywana na bieżąco na własne potrzeby, a nie jak w większości gospodsarstw domowych wciskana do sieci. -
@Sebastian Łyźniak: Ludzie, którzy się na tym znają twierdzą inaczej. Jesteśmy specjalistami od węgla, którego mamy jeszcze na 200 lat, więc powinniśmy iść właśnie w węgiel i dalej rozwijać swoją technologię. BTW bloki nadkrytyczne nie potrzebują komina spalinowego. USA, Niemcy, Chiny oni dalej inwestują w węgiel a tutaj próbuje się udowodnić, że OZE to przyszłość i są to źródła zeroemisyjne. Źródła zeroemisyjne nie istnieją. Proszę naprawdę zapoznać się z filmem oraz najlepiej z książką "Wojna o prąd" - tam są podane suche fakty, dane, liczby odnośnie wspaniałości zielonego przekrętu. Magazyny tracą na pojemności i są kroplą w morzu potrzeb. Farmy zostały ograniczone, ponieważ KSE dobrze wiedział, że może dojść do blackoutu i takich sytuacji będzie więcej, ponieważ ta energia nie jest potrzebna a wręcz jest niepożądana w nie tylko naszym systemie, ale też innych krajów. Zauważ, że promotorami OZE nie są inżynierowie - tylko handlowcy, publicyści, ludzie po uniwerkach, dziennikarze. Oni nawet kamień będą chcieli sprzedać jeżeli będzie dobra koniunktura.
My się nie mamy dostosować tylko mówić głośno o tym, że idziemy w złym kierunku i owszem - mamy wpływ na politykę, bo to my sobie sami wybieramy ludzi do parlamentu, który stanowi prawo w Polsce.
-
-
Czytaj także:
Jak wykończyć mobilną wyspę kuchenną?
Hej, zrobiłem mobilną wyspę do kuchni, praktyczny mebelek, który mo
Koszulka łączy nas napięcie
Witam, można zdobyć w jakiś sposób Państwa koszulkę lub bluzę?Pozdr
Powitanie Społeczności Łączy Nas Napięcie -ABB
Dzień Dobry! Zespół Ekspertów ABB wita wszystkich użytkowników port
Schneider Electric został czwartym partnerem serwisu "Łąc
Z dumą informujemy, że firma Schneider Electric dołączyła do grona
Konkurs "Łączy nas napięcie x Schneider Electric"
Nasz konkurs to 20 tygodni rywalizacji, 10 pytań i nagrody o wartoś
Relacja z konferencji dot. bezpieczeństwa w OZE
W Akademii Pożarnictwa w Warszawie odbyła się wyjątkowa konferencja
Moim zdaniem OZE w obecnym stanie nie są w stanie przejąć lwią część produkcji energii, bo są po prostu zbyt niestabilne. Miałyby więcej sensu, gdyby każde takie źródło było powiązane z własnym magazynem energii, co zwiększyłoby elastyczność systemu. W obecnej formie wygląda to niestety tak, że dokładamy niestabilne źródła bez realnego zabezpieczenia ich pracy.