Przeczytano 78 razy

Co powinien zawierać projekt instalacji elektrycznej?

Przykład z życia.

Pytanie zadał znajomy elektryk, po przykrym dla niego zdarzeniu, gdzie u jednego z klientów był wypadek spowodowany przepięciem i pożarem instalacji elektrycznej. W wyniku zaistniałej sytuacji powstały dość duże straty materialne liczone w setkach tysięcy złotych. Między innymi zostało utraconych sporo danych zapisanych na dyskach komputerów, w tym dokumentacja i wyniki pomiarów przeprowadzonych na dużej przygotowanej do uruchomienia hali produkcyjnej. W efekcie, firma dla której świadczył usługi chce na niego nałożyć kary umowne wynikające z niedotrzymania terminów związanych z oddaniem dokumentacji przez, które nie mogą oddać do użytkowania sporej inwestycji. Szacunkowy czas powtórnego wykonania pomiarów i odtworzenia dokumentacji wynosi około 1,5 tygodnia, co znacznie przekracza termin zawarty w umowie.

Ponieważ ubezpieczyciel doszukał się nieprawidłowości w dokumentacji projektowej odmówił wypłaty odszkodowania. Znajomy chciał pokryć szkodę z swojego ubezpieczenia OC, ale tu również po dochodzeniu spotkał się z odmową, ponieważ wskazano, że zaistniała sytuacja nie była wypadkiem lecz następstwem błędów i rażącego niedbalstwa.  

Sprawa trafiła do sądu i teraz wszystko w rękach prawników (za kilka lat pewnie dowiem się jak się skończyło).

Ponieważ znajomy nadal prowadzi firmę elektryczną zadzwonił z pytaniem co powinien zawierać projekt instalacji elektrycznej? 

Czy Waszym zdaniem informacje zawarte w projekcie budowlanym są wystarczające do wykonania instalacji elektrycznej? 

Czy przy budowie domku np. domku jednorodzinnego wymagany jest projekt instalacji uwzględniający np. instalację antenową, domofonową i monitoringu?

I na koniec, czy trasy prowadzenia kabli i przewodów powinny być zawarte w projekcie, czy powinno to być w gestii elektryka?

23

Odpowiedzi

Odpowiedzi (23)

  • Czy te problemy wynikły nagle ? Czy miał dowolność w tym temacie elektryk ? Czy właściciel dla zaniżenia kosztów nie zrobił projektu z prawdziwego zdarzenia tylko dokładał i dokładał zmieniał pod swoje potrzeby ? Ciężki temat i pewnie jak piszesz długotrwały czasowo w sądzie.

    • @ajotnet: w tym konkretnym przypadku w mojej opinii sprawa będzie się toczyć przynajmniej kilka lat i przejdzie pewnie przez kilka instancji sądowych. więc zachęcam do próby odpowiedzi na pytania:

      Czy Waszym zdaniem informacje zawarte w projekcie budowlanym są wystarczające do wykonania instalacji elektrycznej? 

      Czy przy budowie domku np. domku jednorodzinnego wymagany jest projekt instalacji uwzględniający np. instalację antenową, domofonową i monitoringu?

      I na koniec, czy trasy prowadzenia kabli i przewodów powinny być zawarte w projekcie, czy powinno to być w gestii elektryka?

    • @Piotr Bibik: Trasy kablowe zazwyczaj powinien przemyśleć zawsze ktoś (wykonawca) sam w miarę potrzeb i możliwości na etapie prac i montażu. Raczej to właściciel po dokumentacji fotograficznej (również) najbardziej tego potrzebuje. Tak naprawdę nikt w te projekty po kilku latach nie zagląda. Ewentualnie w trakcie zmian i remontów może się przydać. Mnogość instalacji elektrycznych i teletechnicznych nie raz wymuszają odległości których nie raz nie można zachować czy utrzymać bo wchodza już pod inny temat i instalację. 

      Jak się zmieni koncepcja (a nie jest to obiekt strategiczny) to co ma za znaczenie gdzie ten kabelek będzie posadowiony ? Wte czy wewte...

      Nie są to też jakieś problemy zagrażające zdrowiu i życiu aby miało to diametralne znaczenie w trasach kablowych. 

      Projektant rysując projekt myślał ze nam coś przeszkadza czy jemu tak pasowało ?

    • @ajotnet: z tymi trasami prowadzenia kabli i przewodów mam obecnie dylemat. Coraz więcej jest urządzeń teletechnicznych i kłopotem są zakłócenia jakie przedostają się z przewodów zasilających do przewodów teletechnicznych. Dodatkowo dochodzi kwestia ochrony przeciwprzepięciowej teleinformatyki. Tu kwestia wytyczenia i prowadzenia przewodów jest bardzo ważna i bez dobrze wykonanego projektu nie ma szans na poprawne wykonanie skutecznej ochrony przeciwprzepieciowej.

    • @Piotr Bibik: Dla elektryka instalatora informacje zawarte w projekcie są na pewno wystarczające, ale nie można tak stawiać pytania bo każdy projekt jest inny i nie ukrywajmy ma swoje + i - papier jest wdzięczny więc musielibyśmy rozmawiać w temacie konkretnego nie każdego projektu.

    • @Piotr Bibik: Czyli sam odpowiedziałeś sobie też poniekąd że projekt projektem, a zdrowy rozsądek mówi zawsze coś innego na samym końcu. No i czasem wezwij projektanta z nad morza pod samiuśkie tatry (kto pokrywa koszty takich wizyt ?) Że chciałeś przenieść to z tąd do tamtąd i z tego do tego.

    • Wyświetl dodatkowe odpowiedzi (3)
  • Jeżeli projekt nie zawierał wystarczających wytycznych potrzebnych do montażu instalacji elektrycznych, a ubezpieczyciel zakwestionował prawidłowość wykonania tych instalacji, to może należy podać do sądu projektanta za powstałe nieprawidłowości (oczywiście pod warunkiem wykonania instalacji zgodnie ze wszystkimi zaleceniami zawartymi w projekcie).

    • @Misiek: Projektanci kreski stawiają u nich nie ma problemów, ale jak staniesz na tej budowie to sie nie da cos zrobić, tutaj nie wolno tego zrobić a tam nie ma wysokości bo cos tam.

    • @ajotnet: a czy nie uważasz, że projektant powinien w trakcie budowy wizytować obiekt i w razie potrzeby wprowadzać do projektu zmiany?

    • @Piotr Bibik: Zawsze i to zdecydowanie, a rady budowy są od tego aby monitować , pisać i upominać się o swoje. Sam dobrze wiesz że kreski na kartce to nie są problemem, ale jak stanie się do wykonania zadania to już tak fajnie nie jest. Wielokrotnie wzywa się na konsultacje aby przerysować (sam to propaguje a czasem zdziwieni są sami projektanci że się "czepiam" iz taki wdzięczny papier jak kartka wszystko przyjmuje. Nie raz już tak bywało  że jak wiesz lepiej jak to zrobić to zrób potem się przerysuje aby nie kreślić zmian nieustająco po finalnym zaakceptowaniu przeróbek na wizjach lokalnych i zebraniach. Najważniejsze rozmawiać i nie bać się tego nawet by wy tknąć błąd na etapie budowy. A na pewno projektant uzna to za fakt że jest szansa na poprawę czegoś czego kilka czy kilkanaście miesięcy (lub nawet lat) nie zauważono czy po prostu omyłkowo nie sprawdzono. Nie których rzeczy od razu nie widać, jak w projekcie ponakładamy warstwy różnych instalacji czy poziomów wychodzi że coś jest nad czymś a cos pod czymś, gdzie w branżach poszczególnych każdy ma swoje do zrobienia i standardem jest że tutaj są gniazda, a w tym samym miejscu grzejniki. Nam elektrykom jest łatwiej cos przesunąć lewo-prawo niż grzejnik przestawiać o metr bo znów okno bo to i tamto...

      Tak czy nie ?

    • @ajotnet: a co z mniejszymi budowami? Co z budynkami jednorodzinnymi? Jak wiesz obecnie wiele osób pracuje zdalnie z swoich domów. Co w sytuacji gdy np. przepięcie zniszczy służbowy laptop podłączony do domowego gniazdka? Dane z dysku zostaną utracone i wracamy do punktu wyjścia czyli kto za to odpowiada, jak się przed tym ustrzec?

    • @Piotr Bibik: Jest to na tyle problematyczne że przepięcie może przyjść też od strony dostawcy prądu. Nie można wszystkiego scedowywać na elektryka.  Nie jest też alfą i omegą i też nie raz się ludziom tłumaczy w czym problem i dla czego tak, a nie inaczej. Instalacje domowe czy mieszkaniowe niestety wołają czasem o pomstę do nieba (nieraz z braku funduszy nie raz z niedbalstwa, braku czasu i niewiedzy mieszkańca). Jak sprzęt nie jest w domu Twój do pracy zdalnej wykup też ubezpieczenie bo jak ukradną to co wtedy ? Jeżeli auto za 100tys w AC możesz to zrobić za 2-3% wartości to dla czego komputera za 5tyś nie możesz lub Twój pracodawca zabezpieczyć się na wszelakie sposoby. Takie przepięcie było że aż spadł ze stołu i matrycę połamało "o popatrz pan".

      Przykre to ale ludzie zaczynają być beszczelni na wskroś i bardzo roszczeniowi. Kiedyś robiliśmy WLZ na bloku w klatce przy 15tu lokatorach a w bloku było 90 mieszkań. To po 2-ch dniach przyszedł gość i powiedział że też mu się komputer popsuł bo robiliśmy i cos mu teraz nie działa. Z samego wyglądu widać że ledwo został wyciągnięty z piwnicy bo "jeleń" się znalazł to może się coś w swojej sprawie ugra.

      Jak kazałem do ekspertyzy wysłać i do mojego ubezpieczyciela wystąpić z odszkodowaniem okazało się że jednak sprawa przycichła do dzisiaj, a minęło kilkanaście lat.

      W trakcie budowy domku to wydaje mi się iż dobry kierownik budowy powinien mieć większe pole do popisu niż tylko podklepanie dziennika budowy i wpadnie może na chwilę w sobotę przy okazji po drodze. Jest jeszcze warunek taki że znał by się też na tym wszystkim a to już raczej nie realne. Jak nie zna się na wszystkim to nie egzekwuje od poszczególnych branż. Sam też inwestor nie wie co chce, jak chce i wiecznie zmienia. Bo projekt się robi tylko do pozwolenia na budowę a kończy się jak wiemy czym. 

      W praniu wychodzi też jak się naoglądaj youtube i mądrują się że tego się tak nie robi tego nie a tamto inaczej. Jak wiesz lepiej to czego sam nie zrobisz ?

    • @ajotnet: więc Twoim zdaniem jak to POWINNO wyglądać na domkach jednorodzinnych?

    • @Piotr Bibik: Odnośnie przykładu z przepięciem i laptopem który wskazałeś to wydaje mi się, że instalacje ochronną powinien zaprojektować projektant. Dobór ograniczników przepięć również powinien być w jego kwestii. I tu nie chodzi tylko o T1 i T2, ale również T3 który montowany jest przy odbiornikach, bo tak wygląda kompletna instalacja przeciwprzepięciowa. Jeśli ze strony projektanta wszystko zostało dobrze zaprojektowane, to pozostaje poszukać winy u elektryka czy dobrze wszystko zostało podłączone zgodnie z normami i instrukcjami producentów. Ostatnią możliwością jest wadliwy produkt i można wnosić do producenta o odszkodowanie jeśli się potwierdzi że wystąpiła jakaś wada. Ograniczniki przepięć klasy T3 mogą być np w listwie zasilającej, więc tu jest też kwestia inwestora czy takiej używał czy nie. 

      Nie należy też zapominać o zabezpieczeniach przeciwprzepięciowych teletechniki, bo to też jest ważna sprawa.

    • @Gwozdziu944:

      Nadal czekam na odpowiedź co mu się stało jak taki dobry i firmowy :

      Ogranicznik przepięć C Typ 2+D 4P 10kA 1,1kV V10 COMPACT 255 5093380 – OBO BETTERMANN | TIM

      Raczej to jest moje mieszkanie i zamontuje co uważam za stosowne, jak ktoś wymaga abym coś miał w domu aby zabezpieczać wynajmowany sprzęt. Jak dajesz pracownikom swoim narzędzia na budowę to wydaje się Wam że oni o to dbają bo nie ich i jest na wynajmie w ich rękach, a nie raz sprzęt jest kilka x więcej warty niż ten laptopik do przeglądania internetu. Takie podejście jak Twoje to się o to martw i pilnuj. A jak się zepsuje to kupisz nowy bo i starym i zepsutym robił nie będę przecież "PRACODAWCO" ! 

      Nie znacie tematów aut przedstawicieli handlowych ? Nogę w podłogę i rura bo to nie moje, a jak się kontrolki zaświecą to laweta, zastępczy itp.

    • @ajotnet: wcale nie rozumiem do czego się odnosi ta wypowiedź.

    • @Gwozdziu944: Tu muszę skorygować Twoją wypowiedź. Ochrona przeciwprzepięciowa zapewniana przez ograniczniki: T1, T2, T3 nie jest kompletna (chyba, że w budynku nie ma żadnej teletechniki). 

      Kompletna i jedynie skuteczna ochrona przeciwprzepięciowa to ochrona zarówno zasilania jak i teletechniki.

    • Wyświetl dodatkowe odpowiedzi (8)
  • Przykra sprawa, ale niestety zdarzają się takie sytuacji. 

    Czy Waszym zdaniem informacje zawarte w projekcie budowlanym są wystarczające do wykonania instalacji elektrycznej?  

    W moim przypadkach wszystko co jest w dokumentacji było do tej pory wystarczające do wykonania instalacji. Wiadomo zdarzają się czasem błędy, wiec trzeba dobrze przeanalizować projekt przed jego realizacja. Czasem przekrój kabla wyjdzie inny, odległości mogą ulec znaczącej zmianie, tu dołoży jakieś prądo żerne urządzenie.. Nie wszystko przewidzisz do momentu fizycznej realizacji.

    Czy przy budowie domku np. domku jednorodzinnego wymagany jest projekt instalacji uwzględniający np. instalację antenową, domofonową i monitoringu?

    Według mnie nie powinien być wymagany. Odnoszę się tutaj do domku jednorodzinnych, gdyż instalacje takie nie są na tyle rozbudowane ( w większości przypadków) by potrzebowały dokumentacji. Owszem lepiej taką posiadać, lecz na pewno nie wymóg. Są to tak naprawdę instalacje końcowe, gdzie nie potrzebujesz rozbudowywać instalacji elektrycznej, która jest podstawą jej działania na która był projekt.

    I na koniec, czy trasy prowadzenia kabli i przewodów powinny być zawarte w projekcie, czy powinno to być w gestii elektryka?

    Odnosząc się do domków jednorodzinnych, trasy powinny być w gestii elektryka, gdyż nie zawsze projektant jest w stanie przewidzieć wszystko. Wiadomo, zachować standardy które obowiązują, porządne zdjęcia wykonanej instalacji i to de facto można by dać jago wymóg do dokumentacji powykonawczej - dobrej jakości zdjęcia pokazujące całą instalacje z jakąś skalą. A co do przemysłowych spraw to raczej nie trzeba się rozwodzić, gdyż tam jest wszystko wymagane :)